Wody Polskie podały, kiedy fala powodziowa dotrze do Wrocławia – RMF 24 Skarbonka Pomagacza – Awizawka w walce z powodziami! | Siepomaga.pl Paradoksem wszelkich katastrof są relacje, które ukazują , że potrafimy sobie pomagać. Rok 1997. Kędzierzyn-Koźle, 4 piętro. Wszędzie woda. Wszędzie zalewa moje osiedle a dzień wcześniej obserwujemy z mamą Odrę. A na drugi dzień woda nas zalewa. Wokół cisza. Siostra idzie na dach. Mama i siostra chcą ratować samochód ale pomagają sąsiadom. Wszyscy chodzimy i kręcimy się po klatce schodowej. Sąsiedzi z parteru mierzą czy zaleje ich zaraz i niestety zalewa. Jedzenie zrzucane jest na dach z helikopterów. Znajomy przypływa uśmiechnięty i przywozi alkohol i słodycze. W nocy jest cisza. I te opowieści o pływającym cmentarzu i inne. Ta historia jest długa. Teraz minęło sporo lat a deszcz znowu pada. Tylko wtedy był lipiec. Był rok 1997 i nie ma się co dziwić, ze porównujemy sytuację. Woda to nieprzewidywalny żywioł. Nie tylko woda. Napisałam o tym wiersz oraz esej. Przeżyłam powódź w 1997 roku i mieszkałam na najwyższym piętrze jednak byliśmy odcięci od świata. Teraz serial „WIELKA WODA” osiągnął ponownie oglądalność. Jeszcze niedawno szłam po Wrocławiu i widziałam tam plakat, który promował serial. POTRAFIMY SOBIE POMAGAĆ PODCZAS KATASTROF…
Pamiętam ten dzień jak nic. Mama na dzień przed rozlaniem wody zabrała mnie na spacer . Sprawdziliśmy czy Odra wyleje czy też nie. Był też mój wujek z Holandii. Mama kazała mu wracać jakby wyczuła,że powódź nadejdzie następnego dnia. Miałam wtedy dwanaście lat i mieszkałam na czwartym piętrze w małym miasteczku Kędzierzynie-Koźlu. 9 lipca wielka fala powodziowa ruszyła na Kędzierzyn-Koźle. Byliśmy zamknięci w ciszy. Nie było prądu. Pamiętam te ciche noce. Ciche pod wodą noce. W filmie mamy Jaśminę (Agnieszka Żulewska), panią naukowiec, która kształciła się w Holandii. Totalnie wyluzowana pani naukowiec ogłasza, że powódź nadejdzie do Wrocławia. Wrocław też wtedy był zalany i Opole ale ja widzialam wtedy wszystko z perspektywy czwartego piętra. Młodzi szukali licznych rozrywek, ludzie okradali sklepy. Pamiętam ten widok. Tego widoku zapomnieć się nie da! Zalane osiedla, cmentarze. Zalało domy moim kolegą ze szkoły i znajomym. Niektórzy byli wtedy na wakacjach i musieli przedlużać swój pobyt. Pamiętam jak mama i siostra poszły ratować samochód. A ja zostałam sama w domu i zatrzasnęłam się w domu. To było bardzo trudne bo mama i siostra proboówały otworzyć drzwi. Wyważyć. Mama przeżywała wtedy ogromny stres. Jeszcze walczyła o dostęp do leków i mleka dla małych dzieci. Pamiętam odgłos…