Dlaczego rozstanie to jedno z najtrudnijszych wydarzeń w naszym życiu?

Nikomu nie życzę rozstania. Niezależnie od tego z kim, czy był rozwód nie mówiąc już o rozstaniu kiedy są dzieci. Niestety życie takie nie jest, okazuje się często, że komuś zależało na zupełnie czym innym. Rozstanie? Przechodzę przez to teraz ze świadomością ,że żyłam w złudzeniu, iluzji, że ktoś kocha mnie. Podziwia to co robię. Ból jest nie do zniesienia nawet jeśli z tego rozstania są dla mnie korzyści. Zawsze wtedy człowiekowi spada samoocena.Zapominamy, że relacja to ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Pieniądze są w ż yciu bardzo ważne bo bez nich nie da się żyć ale nie mogą być fundamentem w zwiążku. Żyjemy w czasach kiedy relacje sa krótkotrwałe. Kiedy nasi znajomi, przyjaciele wchodzą w relacje to zastanawiamy się: ILE TO POTRWA? No właśnie bo ile związków opartych jest na prawdziwej, miłosnej relacji a ile na wartości ekonomiczno-prokreacyjnej? Oczywiście te ekonomiczno–prokreacyjne mogą być skupione też na miłości. Niestety to rzadkość. Czuję się wykorzystana i oszukana i po rozstaniu człowiek obwinia siebie za tę decyzję. W głębi serca mamy pretensje nie do tej osoby co nas zraniła ale do siebie, że podjębiliśmy taką decyzję. Boli bardzo zwłaszcza, że pracuję nad drugą częścią poradnika dla singli. Niestety, rzeczywistość. Rzeczywistość dotyczy każdego z nas. Okazujesz się…

Moja literacka historia. cz.2 /3
Annlove , Literatura , Pisanie , POezja , Wspominki / 1 listopada 2022

Nie należałam do najlepszych uczniów. Nauka jako szkola nie była dla mnie ważna, nie przeszkodziło mi to jednak w skończeniu studiów. Może nie takich o jakich marzyłam a chciałam iść na antropologię . Zawsze chciałam zostać jednak artystką. Otoczenie niestety nie wspierało mojego talenty bardziej przypadki. Kiedy np. moja bajka trafila do książki „Pomosty” pod redakcją Stanisława Srokowskiego. Dlatego, że pisałam również pamiętniki, wiersze. Pisałam pisałam w różnych miejscach: w szkole, na spotkaniach. Technologie dopiero wkraczały do naszej rzeczywistości. Lubiłam oglądać mojego ojca jak gra w „Prince of Persia” zwłaszcza kiedy był ostatni poziom. Mój tato był dobry w grach. Pisanie było dla mnie częścią życia. Jako artystka chciałam by to dostrzeżono tymczasem zawsze negowano moje umiejętności. Sugerowano, że matematykę trzeba umieć i wkładano mi ją na siłę. Wiedza matematyczna jest przydatna i cenna ale uważam, że nie docierano do mnie odpowiednio. Byłam specyficzną osobą i chłonęłam wiedzy ale nie chłonęłam szkoły, nauczycieli. Na przerwach pisałam wypracowania za inne dzieci. Tak, serio. Często na przerwach w podstawówce dowiadywałam się, że jest zadanie domowe. Pamiętam jak na 20 minutowej przerwie nauczyłam się wiersza z angielskiego i dostałam z niego dobry :).Moja babcia byla nauczycielką angielskiego może dlatego tak nie lubiłam szkoły…

„Od Zera” – Netflix czyli dalszy ciąg recenzji serialu o miłości, którą powinien dostrzec świat.

Amy i Lino pobierają się mimo,że nikt się na to nie zgadza. Przypominam sobie, że kiedy mieszkałam w Kędzierzynie-Koźlu marzyłam aby pokochał mnie obcokrajowiec. Dlatego z radością pojechałam do Belgii. Chciałam się zakochać. Poznałam tam nawet Christiana, studenta medycyny. Jednak zafascynowałam się Mr.L. Niestety jego miłość do mnie była zbyt mała. Poza tym zachowywał się często wobec mnie jak ojciec. Wynikało to też z kultury i z wieku. Bez wątpienia fascynowała mnie jego uroda, niezwykłe ciało w kolorze oliwkowym, długie, kręcone włosy. Nie mieliśmy w sobie zbyt odwagi by powalczyć o nas. Poza tym ja chciałam skończyć studia. Ślub naszych bohaterów jest wielkim wydarzeniem. Zazdroszczę Amy takiej siostry, która docenia ich miłość na każdym kroku. Na dzień przed ślubem mówi: Wasz ślub powinien zobaczyć cały świat!!! Jest to oparte na prawdziwej historii. To idealny, wzruszający serial by obejrzeć z rodziną . Ten serial to próba zrozumienia miłości. Jednocześnie pokazuje dlaczego często rodzice są przeciwni naszym decyzjom i dlaczego ich nie rozumieją. Jak bardzo ważna jest akceptacja. No i ja niestety nie spotkałam jeszcze mojego Lino. Cztery lata temu mówiłabym „to Ten”. Kiedy ktoś o Ciebie nie walczy jak Lino o Amy to znaczy, że mu nie zależy. Proste i oczywiste….

Moja literacka historia , część pierwsza

Kiedy zaczłęam pisać? Pisałam w wieku nastu lat zeszytowe historie, które dawałam ludziom do czytania. Ludzie z mojego otoczenia pisali recenzje moich zeszytowych powieści. Dodakowo pisałam pamiętniki.Pisanie jest dla mnie jak nałóg podobnie jak słodycze i dobre jedzenie. W wieku dwudziestu lat trafiłam do Wrocławia z małego miasta, Kędzierzyn-Koźle. Artur Burszta miał literackie Biuro vel Biuro Literackie. Gromadził młodych, którzy pisali wiersze. Młodych twórców , którzy chcieli być poetami. Byliśmy młodzi i pragnęliśmy osiągnąć sukces w poezji. Wtedy Warsztaty prowadziła Marta Podgórnik i Jerzy Jarniewicz. https://www.biuroliterackie.pl/biblioteka/debaty/po-warsztatach-3/ Był to czas kiedy nasłuchałam się krytyki, mogłam spojrzeć na swoją twórczość z pokorą. Uczę teraz tego młodych poetów. Poezja jest niewdzięczna i warto czekać na odpowiedni moment . Pierwszy etap miałam gdy napisałam tomik „ZERO”. A teraz po dwunastu latach znowu wróciło. Warto czekać na taki moment. Dlatego to przyjemne uczucie kiedy słyszysz, że laureat NIKE w dziedzinie poezji uczył i Ciebie. Z poezją jest trudno. Musisz to „czuć”. Do mnie poezja wróciła bo na około dwanaście lat się jej wyrzekłam. Jeden z innych laureatów poezji pisał ze mną listy i zawsze tytułował mnie XIĘŻNA co jest dziś moim pseudoninem. W tej chwili piszę powieść. Tytułu nie zdradzę. Jest to powieść o pisaniu…