Rajski nieraj na Filipinach – Współczesne relacje nie różnią się niczym to show gdzie ludzie muszą myśleć tylko o relacjach

Hotel Paradise to rzekomo upadek ludzkości i symbol konsumpcji. Filipiny, a jakże darmowa podróż sponsorowana przez TVN. Jest to jedyny słuszny argument wystąpienia w HP. Poza tym chwilowa sława i wzrost lajków na INSTAGRAMIE. AA i zapomniałabym dodać: TERAPIA OD TELEFONÓW I WIEŚCI ZE ŚWIATA GDYŻ BOHATEROWIE POZBAWIENI SĄ WSZELKICH INFORMACJI. Przypomina to obóz dla dzieci gdzie muszą wytrzeźwieć. To kolejna zaleta HOTELU i jest to trzeci argument ZA. Raj ma więc same plusy. Moją faworytką jest kompletnie niepasująca Wiktoria. Dziewczynka skromna, płaczka. Każde HP ma swoje płaczki. W tym sezonie czuć, że nikt nikogo nie kocha. Milan czyli klasyczny maminsynek o IQ 10 ma największe powodzenie u dziewcząt. Intryguje swoimi blond włoskami. Jest i Kubuś pracujący w szpitalu wysoki chłopak, niebrzydki ale jednak nie lubię takich chłopców nawet jeśli są farmaceutami. Milan otwarcie przyznaje, że nie czyta książek. Mimo wszystko darzę tych ludzi sympatią. Staram się nikogo nie hejtować. Wiemy jednak, że tu liczą się dramy. Na moje oko wiadomo raczej, że wygra to Agata i Kuba. Kiedy nie masz przy sobie informacji ze świata to szukasz atrakcji. Mieliśmy też „czarną owcę” w postaci piłkarza Andrzeja i femme fatale Oliwkę. DO TAKICH PROGRAMÓW IDZIE SIĘ PO ZABAWĘ I POPULARNOŚĆ….

Ile warte jest jedno słowo, ile zdanie a ile cała powieść?- Literacka bieda wita

Kiedy słyszę historię innych pisarzy i pisarek zawsze się to powtarza. Nikt ich nie dostrzega. Nikt nie rozumie ich świata. Poza mną w tym wszystkim swoj głos dała Wioletta Grzegorzewska. Wielu o tym mówi ale nikogo nie obchodzi. Kapitalistyczny rynek literacki przypomina politykę „ręka rękę myje”. Wydawca nigdy nie pozostawnie postawiony do odpowiedzialności więc co go obchodzi to. Podobnie jest z Urzędami Pracy. Pani z Urzędu totalnie nie jest zainteresowana mną, z czego żyję tu i teraz. Podobnie jest z miłością. Artysta to zawsze gorszy sort. Nawet zmarły niedawno Milan Kundera nagle został wspomniany przez wszyskich. Nagle piszą: Ach ten wybitny Kundera! Pisarze i poeci to gorszy sort artyzmu. Jednym z podstawowych argumentów jest fakt, że ludzie nie czytają. Z pisaniem podobnie jak po studiach. Ukończysz beznadziejne studia to nie oczekuj niczego od życia. System niszczy ludzi wrażliwych? Ile tak naprawdę warte jest slowo poety czy pisarza? Przecież to wydawca daje wycenę. Przecież wszyscy piszą? iLe warty jest pisarz, jego osobowość czy to co pisze? W literaturze jest wiele etycznych pytań. Kapitalizm to król literatury. Trzeba być nazwiskiem wyprodukowanym przez wydawców. Trzeba być kurą, która znosi złote jajka. Wobec tego by być pisarzem/ poetą trzeba pracować w innych branżach. Nie…

Weź ze mną kredyt na 30 lat
hitwesel , kredyty , mOney , pawelkieler , relacja , zwiazek / 19 kwietnia 2023

Kiedy przypadkiem dziś uruchomiłam laptopa w poszukiwaniu nowych piosenek odkryłam ten utwór. Wykonawcą jest Paweł Kieler. Mało znany artysta z Youtube’a. O czym śpiewa? Współczesne wyznanie miłości czyli „Weź ze mną kredyt na trzydzieści lat”. Nasze imiona zapisałem w sercu czerwoną kredą na szkolnej tablicy, a Ty, zawstydzona, wzięłaś gąbkę do ręki, zmazałaś je prędko, ruchem błyskawicy. Już wtedy marzyłem o lecie nad morzem, a zimą o wspólnym wyjeździe na narty, a gdy Cię nie było, z tęsknoty płonąłem, jak miasto Rzym w roku sześćdziesiątym czwartym. Teraz mogę powiedzieć Ci wszystko, dłużej nie będę się chować. Musisz wiedzieć, co czuję do Ciebie, choć nie wiem jak ubrać to w słowa. Weź ze mną kredyt na trzydzieści lat, należeć do nas będzie cały świat i niczego Ci przy mnie nie braknie, tego pragniesz, wiem. Weź ze mną kredyt na trzydzieści lat, należeć do nas będzie cały świat, zostań ze mną, bardzo Cię proszę i na starość, na starość, nie zdradzaj mnie z listonoszem. Bank połączy nas węzłem miłości, gdy wyznaczą datę spłaty pierwszej raty kredytu, a za trzy dekady to mieszkanie będzie nasze i może kiedyś dożyjemy emerytur. Wezmę z Tobą dowolny rodzaj ślubu i wpadniemy we wspólne bagno długów. Niech…