Co się tam dzieje w raju, w pęknym Wietnamie? Ano dzieje się. Mężczyźni jak już wspominałam nie są totalnie w moim typie. Tacy niemęscy, młodzi. Za Herosa uchodzi Bartek, który lubi rządzić i głosi hasła typu „Po mojemu albo wcale”. Sparował się on z Luizą , która tolerowała jego zachowania przez długi czas. Ostatnio nieco się namieszało. Weszły nowe uczestniczki Ada i Ola i to one miały decydować. Każdej z wyglądu podoba się Bartek, wysportowany. Taki bohater.Bartek umie zwrócić swoją uwagę. Naopięcie w HP było ogromne bowiem każdy musiał roxzważać kto do kogo podejdzie. Na szczęście w tej edycji kobiety pokazały klasę. Dwie dziewczyny udowodniły, że nie potrzebują łaski podchodzenia do Bartka, by przetrwać. Mowa o Luizie i Jessi. Dziewczyny odeszły z klasą, z honorem. Bez płaczu. Przybyły po miłość i wiedziały, że tam jej nie znajdą. Wzięły z prgramu co chciały i dały szansę innym. Jest to obraz kobiecej dojrzałości. Bartek to taki typowy narcyz, konkretny. Wie czego chce. Zdecydowany, trochę zaborczy. Kobiety ciągnął za takimi bad boyami i ja też ciągnę choć Bartek to nie mój typ. Jednak najważniejsze jest jakie historie dzieją się wśród uczestników. W Michale obudziły się uczucia wobec Jessi. Michałek to taki sympatyczny kolega…
UWIERZCIE TEN WPIS NIE POWSTAŁ Z ZAZDROŚCI BO MNIE NIE DRUKUJĄ INNE WYDAWNICTWA Wydałam książki co wyszły bez echa. Nigdy nie pisałam dla literackiej sławy. 15 lat temu a nawet więcej miałam okazję żyć w środowisku literatury polskiej. Dlatego teraz mam pseudonim „literackiej ladacznicy”. Polska literatura nie odrobiła lekcji z rzeczywistości. Ciągle jest poważna, smętna i ciągle dotyczy historii przesiedleń, II wojny światowej. Wciąz jest monotonna i bez przesłania. Współczesna poezja to powielanie tych samych nazwisk, które konserwują się wzajemnie w wydawnictwach. Literatura wciąż ma kompleksy kiedy na literackim spotkaniu chłopak się żal, że sorry muszę pracować by być pisać. Dawno mnie na spotkaniach autorskich nie było ale nadal uważa, że jest to żenujące gdyż pisarz musi się upokorzyć. Napisałem książkę, ach jestem taki wspaniały. Potem kult i łechtanie literackiego ego. Skoro napisałeś/ napisałaś książkę to znaczy, że jest cool ale musi ona być : W tym tle nawet Blanka Lipińska wydaje się konserwatywna podobnie jak stale nazwisko, bezpieczne czyli Mróz, który urósł do miana polskiego Stephena Kinga. Literatura polska to wieczne chwalenie stałych nazwisk, lęk przed krytyką. Lęk przed tym, że coś może wyjść autentycznie poza schemat. POLSKIE POLAKÓW KOMPLEKSY O BYCIU MĄDRYM Nie piszesz o historii, wojnie to…
Kiedy przypadkiem dziś uruchomiłam laptopa w poszukiwaniu nowych piosenek odkryłam ten utwór. Wykonawcą jest Paweł Kieler. Mało znany artysta z Youtube’a. O czym śpiewa? Współczesne wyznanie miłości czyli „Weź ze mną kredyt na trzydzieści lat”. Nasze imiona zapisałem w sercu czerwoną kredą na szkolnej tablicy, a Ty, zawstydzona, wzięłaś gąbkę do ręki, zmazałaś je prędko, ruchem błyskawicy. Już wtedy marzyłem o lecie nad morzem, a zimą o wspólnym wyjeździe na narty, a gdy Cię nie było, z tęsknoty płonąłem, jak miasto Rzym w roku sześćdziesiątym czwartym. Teraz mogę powiedzieć Ci wszystko, dłużej nie będę się chować. Musisz wiedzieć, co czuję do Ciebie, choć nie wiem jak ubrać to w słowa. Weź ze mną kredyt na trzydzieści lat, należeć do nas będzie cały świat i niczego Ci przy mnie nie braknie, tego pragniesz, wiem. Weź ze mną kredyt na trzydzieści lat, należeć do nas będzie cały świat, zostań ze mną, bardzo Cię proszę i na starość, na starość, nie zdradzaj mnie z listonoszem. Bank połączy nas węzłem miłości, gdy wyznaczą datę spłaty pierwszej raty kredytu, a za trzy dekady to mieszkanie będzie nasze i może kiedyś dożyjemy emerytur. Wezmę z Tobą dowolny rodzaj ślubu i wpadniemy we wspólne bagno długów. Niech…