No właśnie. Jest to jednak pytanie czysto filozoficzne bo pierwszym pytaniem powinno być; „Dlaczego chcą ze sobą być”. Często ich motywacje są inne, rzadko kiedy jest to miłość. Miłość wydaje się stracić na znaczeniu choć takie związki na szczęście istnieją. Kiedy zapytasz kogoś:” Dlaczego się rozstał” rzadko kiedy uzyskasz konkretną odpowiedź. Wiele osób rozstaje się bo chce nadal czuć to co na początku na relacji, taką adrenalinę i dreszcze. Tylko od tego są randki, wzajemne rozmowy i wspominanie chwil „z początku”. Istnieją na te sposoby a magiczne jest to poczucie naturalności i „nagości” tu tej metaforycznej przy drugiej osobie. Kolejnym problemem jest fakt, że ludzie nie doceniają miłości i nie traktują jej jako daru i świętości. Kultura uczy nas wokół, że rozwód to rozwiązanie na wszystko. Kobiety będące w nieszczęśliwych związkach marzą o nieistniejącej postaci „fairytale”. Christian Grey, który rozwiąże wszystkie problemy. Problemy finansowe są w większości relacji. W życiu raz mamy pod górkę a raz nie. Niestety. Życie to sinusoida i te trudności uczą nas miłości. Trzeba zjeść z partnerem „beczkę soli” by przekonać się o miłości. Dziś ludzie zamiast szukać rozwiązań to uciekają. Kultura nie uczy ich szukania rozwiązania. Fragment poradnika pt. „Śmierć Miłości” Chciałabym nieco więcej uwagi…