Kiedy bylam singielką czułam się pokrzywdzona przez system. Nie jestem ani samotną matką , ukończyłam studia i nie potrafię znaleźć pracy. Czyli nie pasuję do systemu podobnie jak ojcowie. Ojciec to najmniej istotna osoba, której odebrane są wszelkie prawa w świecie gdzie rzekomo każdy ma prawo do dobrego życia. Serio? Bycie ojcem w Polsce to jak bycie przyszłą ofiarą systemu. Systemu, ktory gardzo gatunkiem męskim. Mężczyzna ma być dawcą spermy i może to być pierwszy z brzegu i byleby go już dzieci nie obchodziły. Kobiety stworzyły sobie obraz takiego mężczyzny. Przyjmują rolę męską z dumą. Nie rozumiem ych patologicznych memów , które chwalą się swoją dominacją nad facetem. Równie dobrze taka kobieta może mieć robota bo przecież normalny facet to dno. W dzisiejszych czasach kobiety to księżniczki, którym nie imponuje nawet książę na białym koniu. Podniecają się wyglądem aktorów i piosenkarzy wracając do swoich rzkomych przeciętniaczków. Szukają innych przeciętniaków by łechtać swoje EGO. Tylko , że to one mają prolem ze sobą. Stwarzają negatynbe obrazy mężczyzn w internecie. Kiedyś myślałam, że żyję w prorodzinnym kraju. Dziś uważam, że nie. Nasz kraj jest przeciw ojcom i ich ojcowskiej miłości. Mam poczucie, że musiałabym wejść do Polityki by to zmienić. Tylko partia,…