Dlaczego mimo wszystko żyję w kraju feministek czyli prawo matki do niszczenia dzieci
Prawo ojca / 17 czerwca 2019

Feminizm to choroba naszych czasów. Chorobą naszych czasów jest spłycanie problemów, robienie problemów ze spraw nieistotnych. W świecie polityki nie istnieje szarość. Masz być albo lewica alb prawica. Jeśli nie to najlepiej w ogóle się nie odzywać. Skończy się na jałowej dyskusji, która niczego nie zmieni. O tym jednak kiedy indziej. Prawo matki w naszym kraju jest niestety bolesne. Sądy idą na łatwiznę. Dziecko idzie do matki, nieważne jakiej. Życie matek w naszym kraju obchodzi sądy i pomocy społeczne do momentu aż one dostaną dzieci. Generalnie one mogą wszystko. Nie zdajecie sobie sprawy jak łatwo oskarżyć kogoś o przemoc a oskarżyć mężczyznę. Rany, pobicia można sobie namalować. O tym kiedy indziej. Matka może być złą matką. Nikt nie zwróci uwagi na powody rozstania- Kobiety po rozstaniu wychodzą super. Jakże internet popularyzuje hasła typu „O ja biedna matka”. Takie typowe bez emocjonalne alimenciary niestety rządzą. To one decydują. Prawo matki rządzi. Najlepsze, że pomoc społeczna z łatwością przyznaje alimenty. Prawo alimentacyjne już samo w sobie zakłada, że ojca dzieci nie obchodzą. Skoro go nie obchodzą to musi płacić, za karę. Kim jest ojciec? Kim wyjątkowym. Zawsze chciałam być kochana przez ojca. Wiedziałam ile musiał znieść. Bez ojca żyje się ciężko. W…