Historia kremu NIVEA- Krem doceniany od wieków czyli magia i to nie jest post sponsorowany!Zapraszam do nowego cyklu.

Krem Nivea to krem, który towarzyszy mi od lat. Mimo wielu kosmetyków no właśnie prosty, biały krem o matowej konsystencji nadal jest na rynku. Być może właśnie receptura tego kremu przewyższa wszelkie inne. Ostatnio wyszła nawet limitowana seria z tęczą głosząca filozofię bycia sobą. W składzie kremu znajdziemy oczywiście wodę, parafinę czy pantenol. Mamy też lanolinę, która jest także składnikiem płynu do płukania. Skład jest bardzo prosty. Mówię oczywiście o tym kultowym opakowaniu kremu. Jak wiecie marka nivea ma dużo serii: żele pod prysznic, kremy także te odmładzające. Nie twierdzę, że skład jest jaki perfekcyjny ale w tych czasach producenci omamiają nas zapachami i licznymi dodatkami. Składy kremów w większości są do siebie podobne. NIVEA SOFT | SKIN is for feeling FRESH | English 25s (youtube.com) To krem, któremu ufała moja babcia. Ja też mu ufam. Czuję, że daje niezwykłe ukojenie mojej cerze a uwierzcie z cerą mam problemy od lat. Mam podobno trądzik różowaty, AZS. Myślę, że nasza skóra codziennie narażona jest na wiele czynników. Przede wszystkim dieta, stres i klimat. Bardzo zmienny. Nasza skóra potrzebuje też naszego spokoju. Ja mam często skórę czerwoną. Ta czerwień jest zawsze przeszkodą. Przyzwyczaiłam się do niej. Używam ostatnio kremu Nivea wraz z…

W naiwnym świecie Emily w Paryżu czyli kolejny sezon idealnej wizji marketingu i Francji
emilyinparis , emilywparyżu , POezja / 18 sierpnia 2024

Za co lubię „Emily w Paryżu” – Szczerze o relacjach (annlove.pl) Eskapizm czyli marketing w świecie Emily w Paryżu – Szczerze o relacjach (annlove.pl) Z racji Olimpiady we Francji wiemy, że Francja to kraj daleki od ideału jaki widzimy w serialu o naiwnej i głupiej Amerykance, która próbuje być kimś w Paryżu. Zjednuje wokół siebie ludzi i przyjaciół ale no…W 4 sezonie mocno przesadzili. W kolorowym świecie nawet zerwanie musi być przed publicznością. Ten serial to jedna wielka reklama. Jeśli jesteś Amerykanką w Paryżu to na bank zjednasz w sobie od razu więcej niż dwóch gachów: kucharza, któremu chcesz załatwić gwiazdkę Michelin oraz speca od finansów. W tym wszystkim romanse. Jedyną postacią godną uwagi jest Sylvie. Zdecydowanie zdecydowana kobieta, która jest konkretna i naprawdę można brać z niej wzór. Większość kobiet chciałaby mieć takie życie jak Emily. Tyle, że czemu? Dlatego, że jest takie usłane różami mimo tego, że w sumie Camille okazuje się lesbijką. Lesbijką, która jest w ciąży. Dlatego postanawia zamieszkać ze swoją narzeczoną i ze swoim ex w jego domu. Trójkącik i Emily ta czwarta. Hedonizm dla każdego. O tyle nie mam nic do hedonizmu o tyle ten idealny francuski świat, eskapizm w wydaniu luksusu bo tylko…

Sex kontra kościół- Czy da się to pogodzić? O książce, którą powinna przeczytać każda kobieta i mężczyzna. „Boże, daj orgazm” Violetty Nowackiej(Wydawnictwo Harde, 2024)

Kościół i Seks to dwa największe problemy społeczne. Żyjemy w czasach kiedy kobieta walczy z byciem dobrą, poczciwą żoną i matką a pragnieniami seksualnymi. Jest to temat bezpieczny i zawsze na czasie. Pierwszy zarzut to okładka. Można tu było postarać się bardziej zważywszy na wciągający tytuł. Niestety grafika nie powala ale wiadomo najważniejsza jest treść. Na co zwraca uwagę autorka? Jest słuchaczką problemów kobiet i bardzo dobrze rozumie ich postawy. Widzi blokady, które w naszych głowach stosuje Kościół. Masz być grzeczna i czekać na tego jedynego księcia z bajki, katuj się z facetem nawet jak jesteś nieszczęśliwa. Blokady kobiet sprawiają, że żyją one zdominowane przez mężczyzn, których pragnienia seksualne są ważniejsze od pragnień kobiet. Podoba mi się, że autorka zwraca uwagę na to staromodne myślenie, że kobieta nie może czuć przyjemności seksualnej. Pamiętam jak poznałam kiedyś pewnego poetę, byłam pełnoletnia. Poszliśmy do jego domu a ja potem byłam naga i spięta jak kamień. Właśnie wtedy walczyły w mojej głowie poglądy, że muszę być grzeczną dziewczynką bo Bóg mnie nie pokocha. Nawet jeśli czułam się miło w towarzystwie tego faceta to jednak blokada ciała wygrała. Byłam przerażonym dzieckiem, które chce tego próbować ale też bardzo się boi dotyku i boi się…

O lęku przed podejmowaniem decyzji i poczuciu winy kiedy wydajesz pienądze- Ona czuje we mnie pieniądz

Nasi rodzice zostali wychowani inaczej a jednak to w nich się odbijamy jak w lustrze. Rodzice chcą byśmy byli ich lepszymi kopiami dlatego chronią nas przed ich błędami. Ich miłość dobrze, że jest ale czasem powoduje, że my sami boimy się podejmować decyzje. Ja całe życie miałam poczucie winy ,że coś sobie kupuje za swoje pieniądze a powinnam przecież przeznaczyć to na co innego. Zawsze żyłam w poczuciu, że pieniądze trzeba rozsądnie wydawać. Poniekąd rozumiem lęki rodziców bo niestety pieniądze znikają i zawsze jest ich za mało. To nie jest wina naszych rodziców. Oni po prostu też tak zostali wychowani, wpajano im swoiste prawdy, które w tych czasach nie zawsze się sprawdzają. Obawa przed wydawaniem pieniędzy jest we mnie od lat. Podobnie jak przed ich zarabianiem. To obawa przed podejmowaniem decyzji. Lęk przed pieniędzmi. ONA CZUJE WE MNIE PIENIĄDZ Jesteśmy tak uczuciowo upośledzeni, że podzieliliśmy się na dwa obozy. Red Pillowcy sieją zamęt, że każda kobieta widzi w nich typlo pieniądz. Jak w tej słynnej piosence disco polo: ONA CZUJE WE MNIE PIENIĄDZ. No bo mężczyźni to marzą o klepaniu biedy z wybranką. Warto przeanalizować bo przecież we dwoje trzeba za coś żyć. By z kimś żyć trzeba przynajmniej tę…

Co czuje kobieta kiedy wraca z ciężkiej pracy do swojego kraju czyli paradoks kobiety, że mimo feminzmu nadal najlepiej zarabia się na byciu „kurą domową”

Praca opiekunki to nie jest high life nawet jak ma warunki jakie powina czyli pokój, łazienkę, Internet i ew co jeść. No i czas wolny. Można powiedzieć,że ja tak miałam ale nie było słodko. Chciałabym jednak napisać, że kiedy się tam jest rozumie się wtedy co się ma. Można narzekać na nasz kraj bo jest jaki jest. Zawsze marzyłam by mieszkać za granicą i dalej to we mnie jest jednak teraz patrzę na to nieco dojrzalej. Niemcy, ten lepszy świat a jednak czułam się tak bardzo źle. Czułam, że jestem tam nikim bo robię zajęcia codzienne czyli sprzątam, gotuję i dbam by babcia, którą się opiekowałam dobrze się czuła. Moje opowiadanie NAUKA PŁYWANIA jest napisane lata temu a jednak opisuje te czasy, teraźniejszość. Praca fizyczna i domowa jest NAJWAŻNIEJSZA. Teraz piszę „Naukę Pływania 2” o pracy opiekunki właśnie. Podczas pobytu mojego w DE napisał do mnie Dycki oraz przysłano mi papierowy numer z moim esejem „PISARKA W ŚWIECIE AI” . Oczywiście wielu z was go nie przeczyta…No bo po co? Po co czytać przemyślenia Anny Czyrskiej skoro życie jest ciekawsze a ona na pewno pisze głupoty. Czy tak nie jest? Powróciłam i czekały na mnie też kosmetyki, które zrecenzuję także…

O związkach „good enough” czyli jest mi z Tobą wystarczająco ok chociaż „szału nie ma”

Kiedy myślimy o relacji dwóch osób zazwyczaj chcemy słyszeć piękne historie jak miłość się zaczęła. Kilka lat temu przeczytałam artykuł, że moje pokolenie chce żyć na poziomie wyystarczająco dobrym czyli żeby było co jeść, gdzie mieszkać. Żeby była jakaś stabilizacja. Większość moich znajomych jest w takich związkach. Nie są one złe, czy gorsze. Nie oceniam. Po prostu dwie osoby godzą się na życie ze sobą. Ludzie często idealizują związki. No z reguły ludzie nie lubią rozmawiać o swoich problemach. Często będąc w związku zakładamy, że osoba jest naszą własnością. Nie dajemy jej wolności, jesteś mój/moja. Nikt z nas nie jest niczyją własnością. Deklaracja małżeństwa brzmi właśnie jak bycie własnością. Zresztą nawet wieczory kawalerskie/panieńskie to taka ostatnia impreza przed uwięzieniem w relacji. Takie uwięzienie niektórym się podoba. Małżeństwo tak jak i rozwód oznaczają dziś prestiż. Jakby zdefiniować więc związek „good enough”.

Kilka słów o dojrzałości. Dlaczego tak lubimy innym mówić „Ty jesteś niedojrzały/a”?

Kiedy się z kimś kłócimy lubimy mówić „Ty jesteś niedojrzały”. To jedno z takich oskarżeń, które ma sprawić, że poczujemy się źle. Czy ja jestem dojrzała? Raczej nie choć zależy jak na to spojrzeć. DOJRZAŁOŚĆ rozumiemy zazwyczaj jako samodzielność. Jest to bardzo mylne postrzeganie. Dla innych jestem dojrzala a dla innych nie, A co myślę o sobie? Myślę, że jestem gdzieś pomiędzy ale jakoś nie płaczę z powodu. Z powodu, że ktoś widzi we mnie niedojrzałą osobę…Nie chcemy widzieć szczęśliwych ludzi a dojrzałych. Czy nie lepiej być szczęśliwym? Przytoczę fragmenty wywiadu z Piotrem K.Olesiem pt. „Płynna dojrzałość” https://przekroj.org/swiat-ludzie/plynna-dojrzalosc/ Czasem trzeba podejmować w życiu odważne decyzje, nie zawsze zgodne z tym, czego oczekują od nas inni. O wyborach mniej i bardziej odpowiedzialnych opowiada prof. Piotr K. Oleś, psycholog osobowości. Pyta Aleksandra Pezda. Aleksandra Pezda: W oscarowym filmie Thomasa Vinterberga Na rauszu dojrzali mężczyźni topią w alkoholu tęsknotę za młodością. Rzecz nie w tym, że nie mogą patrzeć na siebie w lustrze. Oni tęsknią za samymi sobą z przeszłości – za utraconą energią, porzuconymi ambicjami, za tą cudowną perspektywą, że jeszcze wszystko jest możliwe. Odkrywamy z nimi na nowo, jak dużą cenę płacimy za dojrzałość. Piotr K. Oleś: W gruncie rzeczy dojrzałość wymaga właśnie tego – świadomości, że z wieloma relacjami i rzeczami trzeba się będzie w życiu rozstać. Jestem przy tym jednak zwolennikiem tezy, że ludzkie życie podlega zasadzie ciągłości. To by oznaczało, że nawet w dojrzałym wieku pozostajemy…

Witamy w Balingen czyli znowu pracuję jako opiekunka – Kilka słów o tej pracy
2022 , 2023 , 2024 , AI , aktorzy , Alienacja , Alimenty , atrt , Autor / 5 lipca 2024

Mimo, że ostatnio jako poetka i pisarka zaczynam istnieć w owym światku to za coś muszę żyć. Niezależność jest bardzo ważna i kluczowa a praca, której się podjłęam wymaga ode mnie ODPOWIEDZIALNOŚCI. Żadna praca nie hańbi ale problemem w Polsce jest brak szacunku dla Polaków od innych Polaków. Jako naród nie życzymy innym szczęścia. Ta praca jest wymagająca ale jest o niej mnóstwo legend, ogólnie praca na służbie czy misji nie jest łatwa. Okazalo się, że super mówię po niemiecku. Ludzie zawsze będą chorować.Opieka to jest wyzwanie. Heselwagen, Balingen to miejscowość położona przy granicy ze Szwajcarią. jest tutaj pięknie. Blisko nie tylko granicy ale i 60 km jest do Stuggartu. Dziś jest mecz Niemcy- Hiszpania . Wynik już znany ale ja słyszę tu każdą reakcję. Niemcy podobnie jak Polacy i i nni kibice footballu zasiadają i oglądają. Teraz przegrali więc jak określił mój przyjaciel Piotrek żąłoba w Germanii. ja dziś zrobiłam mema, tym razem z żartem i z dystansem. Bez rozpaczy. Mem, który jest aktem rzeczywistym. Co ja Wam mam napisać? Zaakceptowałam ten fakt. Rozumiem ludzi, którzy uciekają do pracy gdzieś indziej bo gdzieś indziej bywają szanowani. Ja w tym roku trafiłam do korporacji na staż gdzie musiałam siedzieć 8h….