Studuiowanie po amerykańsku to nie lada przyjemność. Anna de La Vega jest oczywiście zafascynowana poezją. Z tej prymitywnej Ameryki wyrusza do tej cywilozowanej Anglii. Już jedzie stereotypem i historią z WATTPADA. Nie przyjechała na Oksford znaleźć męża tylko dla grubej , brzydkiej pani. Zamawiając Fish & Chips w pobliskim fast foodzie spotyka parkę. W tym głupiego macho, ktory budzi raczej zgorszenie swoim podejściem do kobiet. Po czym okazuje się, że jest On jest jej wykładowcą. Taki glupek okazuje się być czytającym poezję doktorantem. Poderwij mnie na poezję. Jest tu nawet program MAGIA NAGOŚCI czyli takie SAUNARIUM w wersji Hard. Stereotypy, stereotypy to największa wada tego typu hitów Netfliksa. Oczywiście typowy MACHO, ma pełno idolek ale TA JEDNA jest NIEDOSTĘPNA (Klasyk) i przez bycie NIEDOSTĘPNĄ zyskuje w oczach. Jeśli chcecie zdobyć faceta to koniecznie bądźcie NIEDOSTĘPNE. Nie możecie być sobą bo zginiecie w tle haremu zacnego profesora. Mamy motyw KARAOKE, bo jak ktoś śpiewa dla ciebie piosenkę to na bank chce z tobą być. POZYTYWNY JOE GOLDBERG To było założenie reżysera czy autora tego przekazu. Pozorna edukacja jest ckliwa, tani WATTPADOWY romantyzm, który momentami wieje nudą. Miłość do książek w stylu INSTAGRAMOWYCH Bookstagramerek. I nasza uczennica oczywiście rozumie swojego profesora. Ach…
sanah, Krzysztof Zalewski – Eviva l’arte! (K. Przerwa-Tetmajer) 40 lat minęło jak jeden dzień jak głosi nasz słynny hymn z serialu „Czterdziestolatek”. Tymczasem wczoraj u mnie na chacie odbyła się impreza pełna wspomnień. Ewa i Wojtek poznali się 15 lat temu czyli na moich 25 urodzinach. Mają trójkę ślicznych dzieci: 2 córki i chłopczyka. Tymczasem ja posprzątałam chatkę po gościach a było co. Był przepyszny torcik bezowy. Więc czuję się słodko dlatego popijam matchę. We Wrocławiu słonecznie. Słuchaliśmy piosenek., rozmawialiśmy, mężczyznach, samotności. Dostałam bon do EMPIKU, YASUMI Notes, czekoladki merci, czekolady i wiele innych no i torcik. No i książki:
Jako specjalistka od popkultury piszę o tym w końcu powieść widzę taką sobie ładną kobietkę. Śpiewa przeciętnie, nogi ma. Zarabia miliony. Przypomnijmy sobie Britney Spears. Za moich czasów była idolką. Pierwszy wytwór mainstreamu. W Polsce kimś takim jest Julia Żugaj. Co takiego więc w Taylor? Spece od urody, muzyki i milionów speców stworzylo produkt taki jak dżem czy krem nutella. Produkt, który kupiono bo zadbano o wszelkie sfery odbioru. By dotarła tak jak Julia Żugaj do odpowiednich ludzi czytaj młodzieży. Młodzieży na całym świecie. Koncert na narodowym stał się więc flagowym wydarzeniem. Pieniądze stają się dziś naszą tożsamością. Tak jak FACEBOOK. Kiedy jest się Taylor Swift można nazwać swój album THE TORTURE POETS DEPARTAMENT i sprzedawać go w milionach. Poezja i muzyka to jak wiadomo nie od dziś duet idealny. ASZ DZIENNIK jednak storturował się poezją Taylor no i cóż. Wolę melancholijne wiersze Lany wszak takich wierszy jak poezja Taylor jest multum. Codziennie czytam na NIESZUFLADZIE albo innych złotych myślach. Można powiedzieć, że GRAFOMANIA stała się kluczem. GRAFOMANIA To klucz do sukcesu. Pisanie o niczym albo o złamanym sercu, kwiatkach zawsze się sprzeda. Nie ma co doszukiwać się w głębi. LUDZIE NIE SZUKAJĄ GŁĘBI A CHWILOWEGO ZADOWOLENIA i ja się…
UWIERZCIE TEN WPIS NIE POWSTAŁ Z ZAZDROŚCI BO MNIE NIE DRUKUJĄ INNE WYDAWNICTWA Wydałam książki co wyszły bez echa. Nigdy nie pisałam dla literackiej sławy. 15 lat temu a nawet więcej miałam okazję żyć w środowisku literatury polskiej. Dlatego teraz mam pseudonim „literackiej ladacznicy”. Polska literatura nie odrobiła lekcji z rzeczywistości. Ciągle jest poważna, smętna i ciągle dotyczy historii przesiedleń, II wojny światowej. Wciąz jest monotonna i bez przesłania. Współczesna poezja to powielanie tych samych nazwisk, które konserwują się wzajemnie w wydawnictwach. Literatura wciąż ma kompleksy kiedy na literackim spotkaniu chłopak się żal, że sorry muszę pracować by być pisać. Dawno mnie na spotkaniach autorskich nie było ale nadal uważa, że jest to żenujące gdyż pisarz musi się upokorzyć. Napisałem książkę, ach jestem taki wspaniały. Potem kult i łechtanie literackiego ego. Skoro napisałeś/ napisałaś książkę to znaczy, że jest cool ale musi ona być : W tym tle nawet Blanka Lipińska wydaje się konserwatywna podobnie jak stale nazwisko, bezpieczne czyli Mróz, który urósł do miana polskiego Stephena Kinga. Literatura polska to wieczne chwalenie stałych nazwisk, lęk przed krytyką. Lęk przed tym, że coś może wyjść autentycznie poza schemat. POLSKIE POLAKÓW KOMPLEKSY O BYCIU MĄDRYM Nie piszesz o historii, wojnie to…