Randka z #Tindera cz.1- Miłość to TABU

Będę opisywać przebieg moich randek. Jesem osobą dość szaloną. Wierzę, że Tinder to tylko narzędzie. Narzędzie do poznawania ludzi. Jak wyglądała moja randka? Co zainteresowało mnie w owym obiekcie. Po pierwsze zareagował na mój nietuzinkowy opis. Zapytał czy znalazłam już to czego szukałam. Odpisałam mu po miesiącu. Na randkę z Tindera trzeba mieć odwagę. Przez Tindera poznałam jednak mojego ex. Byliśmy ze sobą cztery lata więc są tam na pewo ciekawi mężczyźni. Żyjemy w czasach gdzie ludzie dzielą się na tych co: Moja randka przebiegła dość ciekawie. Nigdy nie wiesz tak do końca jak się zachować. Powinieneś być sobą. Jak ktoś to kupi to ok. Ja zawsze staram się być sobą a mam dziwny charakter. Nikt z nas nie jest idealny. Jasno postawiłam swoje oczekiwania bo jestem bezpośrednia. Uważam, że na randkach trzeba być sobą. Co robiliśmy? Najtrudniej było na początku. Nie wiesz czy ten ktoś przyjdzie. Czy będą wspólne tematy. Jak to będzie szło. Przyszedł i ja przyszłam. Poszliśmy na spacer. Spacer był dlugi i przyznam, że tak się rozgadałam, że nie skupiałam się na trasie. Poszliśmy na piwo do Ceskiej. On opowiadał mi o sobie, okazało się, że mamy wspólnego znajomego. Serio opowidaliśmy o sobie dużo. Byłam gotowa…