Poezja składów pudruTo ja, nikomu nieznana istota tego świata- przeglądająca tony gazet,czytająca „rzesze” ksiąg i książek z niesamowitym pociagiem i namiętnościądo wiedzy. To ja, rozmyślam jak się wyróżnić w epoce, w której tak trudnosię wyróżnić, bo każdy musi być na swój sposób „cool”.To ja, istota, która przegląda skład pudru od Chanel i zastanawia sięjak to jest być jak Chanel. Dobrze mi ze sobą, tzn. nie mam wyjściabo świadomość „bycia sobą i pogodzenia się z tym”to pierwszy znak, żejest z tobą w porządku. Kupiłam puder Chanel.Był bardzo drogi bo gdy pomyślę,że świat może mieć swój kres,ja mogę i gdy jestem świadoma,że to czy popudruje się pudrem marki Sorayaczy Chanel niewiele zmieni. Na ulicy Warszawy, Łodzi czy Paryża albo jakiejś wioskibezwzględnie będę po prostu popudrowana a przecież pudrowanie polega na tymaby zamaskowywać niedoskonałości więc, aby nie nie było wiadomo,żemasz na sobie puder.No więc jaki ma sens pudrowanie się Chanel?No dobrze, przejdźmy do dalszego etapu. Aby się odróżnić muszę być„inna” ale do cholery co to znaczy?Od czego mam zacząć.Nie chcę być epigonią, chcę być sobą.Kolejny etap to szminka- czerwona? Szminka odbiera kobiecie charakter i duszę,kim jest to niebo piekielne wokół mnie. Wykształcenie, no dobra- dostrzegam,żekobiety wciąż walczą. Dlaczego tak walczą? Myślą,że są w…