Czy to kapitalizm zniszczył SŁOWO?- Człowiek po prostu przestał mieć wartość jak i to kim jest.
1670 , 1989 , 1995 , merytokracja / 28 marca 2026

Czy self – publishing zniszczył literaturę? Może to KAPITALIZM? (Nie jestem wrogiem kapitalizmu ale uważam, że kultura straciła wartość bo człowiek stracił wartość) KAPITALIZM powiedział nam, że masz pracować i mieć hobby.Jednocześnie głosząc, że masz być szczęśliwy wykonując swoją pasję. Dlatego właśnie piszę powieść “ODA DO POKOLENIA MTV” gdzie probuje odpowiedzieć na pewne pytania. Uważam, że nie wystarczy dziś wydać ksiązki. Sądzę, że niewielu myśli o dalszych losach własnego dzieła. Dalej co ją czeka? Przejście przez rynek Wattpada, dark romansów i innych. W tle może ktoś zauważy to co tworzysz. Jednak „znane nazwiska” w światku literackim również wydają grafomanię. Jaki jest cel wydania? Ludzie mają obsesję wydawania książek, młodzież chce być gwiazdkami dark romansów i innych historii. Rozrywka, sposób na nudę. Kapitalizm dając wolność powiedział: Masz prawo do hobby i nie zarabiaj na hobby po czym sam sobie zaprzeczył. Powiedział: MUSISZ CIĘŻKO PRACOWAĆ. MUSISZ SIĘ ZMĘCZYĆ By mieć wartość i pieniądze. Inaczej na nie nie zasługujesz! PISANIE NIE JEST CIĘŻKIE TAK JAK PRACA W URZĘDZIE I W INNyCH MIEJSCACH NIE JEST CIĘŻKA CELEM MOJEGO ŻYCIA JEST WIĘC CIĘŻKO PRACOWAĆ BO PIENIĄDZE MUSZĄ PRZYJŚĆ Z TRUDEM PISARZ/POETA WIĘC MA PRAWO UPRAWIAĆ HOBBY SKOK ZE SPADOCHRONU TO TEŻ HOBBY A JEDNAK KTOŚ…

Zaściankowość w polskiej literaturze- Literacki konserwatyzm cz.1

UWIERZCIE TEN WPIS NIE POWSTAŁ Z ZAZDROŚCI BO MNIE NIE DRUKUJĄ INNE WYDAWNICTWA Wydałam książki co wyszły bez echa. Nigdy nie pisałam dla literackiej sławy. 15 lat temu a nawet więcej miałam okazję żyć w środowisku literatury polskiej. Dlatego teraz mam pseudonim „literackiej ladacznicy”. Polska literatura nie odrobiła lekcji z rzeczywistości. Ciągle jest poważna, smętna i ciągle dotyczy historii przesiedleń, II wojny światowej. Wciąz jest monotonna i bez przesłania. Współczesna poezja to powielanie tych samych nazwisk, które konserwują się wzajemnie w wydawnictwach. Literatura wciąż ma kompleksy kiedy na literackim spotkaniu chłopak się żal, że sorry muszę pracować by być pisać. Dawno mnie na spotkaniach autorskich nie było ale nadal uważa, że jest to żenujące gdyż pisarz musi się upokorzyć. Napisałem książkę, ach jestem taki wspaniały. Potem kult i łechtanie literackiego ego. Skoro napisałeś/ napisałaś książkę to znaczy, że jest cool ale musi ona być : W tym tle nawet Blanka Lipińska wydaje się konserwatywna podobnie jak stale nazwisko, bezpieczne czyli Mróz, który urósł do miana polskiego Stephena Kinga. Literatura polska to wieczne chwalenie stałych nazwisk, lęk przed krytyką. Lęk przed tym, że coś może wyjść autentycznie poza schemat. POLSKIE POLAKÓW KOMPLEKSY O BYCIU MĄDRYM Nie piszesz o historii, wojnie to…