https://patronite.pl/annlove Zawsze marzyłam o tym by robić tego typu zajęcia. Oczywiście sama zastanawiałam czy pisania można się nauczyć. Takie Warsztaty są po to by obudzić w ludziach pytania. Aby poznali siebie, swoją wrażliwość i znaleźli drogę do tego czy chcą dalej brnąć a może wolą chować to tylko dla siebie. Nie będę na tych Warsztatach niczyjej wrażliwości oceniać bo wrażliwość ocenie nie podlega. Jednak czasem można przekazać doświadczenie, wiedzę, wrzucić kilka rad a propos formy. Tworzenie jest zawsze tym co siedzi w człowieku. Co determinuje go. Dlaczego pisze. Na moich Warsztatach nie będzie podziału Pierwsze Warszataty za darmo. Płatność za kolejne od 50 złotych. Będą też Warsztaty Indywidualne. Indywidualne to koszt od 100 złotych. Co mogę zaoferować? WARTO WIĘC SIĘ ZAPISAĆ. CZEKAM NA MAIL Więcej info już wkrótce. Nie zabraknie też tematu Sztucznej Inteligencji i jak można ją wykorzystać.
Kiedy słyszę historię innych pisarzy i pisarek zawsze się to powtarza. Nikt ich nie dostrzega. Nikt nie rozumie ich świata. Poza mną w tym wszystkim swoj głos dała Wioletta Grzegorzewska. Wielu o tym mówi ale nikogo nie obchodzi. Kapitalistyczny rynek literacki przypomina politykę „ręka rękę myje”. Wydawca nigdy nie pozostawnie postawiony do odpowiedzialności więc co go obchodzi to. Podobnie jest z Urzędami Pracy. Pani z Urzędu totalnie nie jest zainteresowana mną, z czego żyję tu i teraz. Podobnie jest z miłością. Artysta to zawsze gorszy sort. Nawet zmarły niedawno Milan Kundera nagle został wspomniany przez wszyskich. Nagle piszą: Ach ten wybitny Kundera! Pisarze i poeci to gorszy sort artyzmu. Jednym z podstawowych argumentów jest fakt, że ludzie nie czytają. Z pisaniem podobnie jak po studiach. Ukończysz beznadziejne studia to nie oczekuj niczego od życia. System niszczy ludzi wrażliwych? Ile tak naprawdę warte jest slowo poety czy pisarza? Przecież to wydawca daje wycenę. Przecież wszyscy piszą? iLe warty jest pisarz, jego osobowość czy to co pisze? W literaturze jest wiele etycznych pytań. Kapitalizm to król literatury. Trzeba być nazwiskiem wyprodukowanym przez wydawców. Trzeba być kurą, która znosi złote jajka. Wobec tego by być pisarzem/ poetą trzeba pracować w innych branżach. Nie…
( NIE JESTEM WROGIEM LUDZI O RÓŻNEJ ORIENTACJI, WPIS NIE MA NA CELU NIKOGO OBRAZIĆ A JEDYNIE POKAZAĆ HIPOKRYZJĘ LITERATURY) Nie jestem wrogiem LGBT, każdy ma prawo żyć jak chce. Hipokryzja polskiej literatury polega na tym, że jeśli chcesz się dostać do tego światka to najlepiej broń praw osób LGBT, bądź lesibijką, homoseksualistą. Inaczej choćbyś pisał dobre wiersze to się nie przebijesz. HIPOKRYZJA– Czyli polityka literatury jest jedną z najgorszych. Wejścia u wydawnictw trzeba mieć , wszędzie trzeba mieć wejścia W tych czasach nie chodzi o TALENT. W XXI wieku talent nie ma znaczenia. Prawda jest taka, że jak masz znane nazwisko to możesz napisać wiersz o palcu w dupie a oni i tak go docenią. Według poetyckiej misji jedynym problemem Polski jest brak tolerancji dla gejów, lesbijek i samotnych matek.Nie twierdzę, że te osoby nie mają problemów ale są też inne problemy w Polsce. Jest to hipokryzja gdyż naprawdę mimo tego, że homoseksualiści i lesbijki nie mają prawa brać ślubu to jednak funkcjonują. Według polskiej literatury jedynym problemem w Polsce jest walka o tolerancję. Chyba żyje w innym kraju ale to nie jest jedyny problem. Hipokryzja i zakłamanie bo żyjemy w kulturze „CO SIĘ KOMU PODOBA” a jak podoba…
UWIERZCIE TEN WPIS NIE POWSTAŁ Z ZAZDROŚCI BO MNIE NIE DRUKUJĄ INNE WYDAWNICTWA Wydałam książki co wyszły bez echa. Nigdy nie pisałam dla literackiej sławy. 15 lat temu a nawet więcej miałam okazję żyć w środowisku literatury polskiej. Dlatego teraz mam pseudonim „literackiej ladacznicy”. Polska literatura nie odrobiła lekcji z rzeczywistości. Ciągle jest poważna, smętna i ciągle dotyczy historii przesiedleń, II wojny światowej. Wciąz jest monotonna i bez przesłania. Współczesna poezja to powielanie tych samych nazwisk, które konserwują się wzajemnie w wydawnictwach. Literatura wciąż ma kompleksy kiedy na literackim spotkaniu chłopak się żal, że sorry muszę pracować by być pisać. Dawno mnie na spotkaniach autorskich nie było ale nadal uważa, że jest to żenujące gdyż pisarz musi się upokorzyć. Napisałem książkę, ach jestem taki wspaniały. Potem kult i łechtanie literackiego ego. Skoro napisałeś/ napisałaś książkę to znaczy, że jest cool ale musi ona być : W tym tle nawet Blanka Lipińska wydaje się konserwatywna podobnie jak stale nazwisko, bezpieczne czyli Mróz, który urósł do miana polskiego Stephena Kinga. Literatura polska to wieczne chwalenie stałych nazwisk, lęk przed krytyką. Lęk przed tym, że coś może wyjść autentycznie poza schemat. POLSKIE POLAKÓW KOMPLEKSY O BYCIU MĄDRYM Nie piszesz o historii, wojnie to…