Moje świąteczne tradycje czyli moja Wielkanoc kiedyś i ta w 2024 roku

Wielkanoc zazwyczaj spędzałam u babci we Wrocławiu. Jak byłam mała szło się do drugich dziadków, ktorzy mieszkali po drugiej stronie ulicy. Bardzo blisko siebie. Babcia Agnieszka, ta szalona babcia dawała nam zawsze słodycze ze sztucznej czekolady. Takie jakieś chemiczne i tanie. Dziadek Piotr był typowym „cichym mężczyzną” gdzie rządziła moja ekscentryczna babcia. Zawsze spaliśmy u babci Felicji. Mama przywoziła zawsze jakieś jedzenie a babcia miała kompot z jabłek i pomidorową. Były galaretki i chyba żurek ale ja nie jestem fanką żurku czy galarety. Moja mama robiła też pasztety, jajka faszerowane klasycznie na wiele sposobów czyli z pieczarkami, kawiorem, łososiem czy majonezem. Naturalnie chrzan byl bardzo istotny do pasztetu i szynek. Zawsze była obfitość i rodzinna atmosfera. Mimo, że w mojej rodzinie każdy inaczej postrzega wiarę. U mnie w rodzinie ludzie poszukują odpowiedzi na istnienie Boga, przyjmują go z różnych perspektyw. Ja robię to codziennie pisząc, szukam odpowiedzi, której i tak nie znajdę. Jest rok 2024 i święta spędzam w Opolu i we Wrocławiu. Wczoraj była moja kuzynka z mężem, mój kuzyn i wujek. Moja mama zrobiła indyka w rozmarynie oraz schab, czerwona kapusta i kluski ślaskie. Na deser kuzynka przyniosła mazurek z kremem pistacjowym, sernik i babkę Earl Grey. O…

Drodzy rodzice, drogi systemie- Praca jest najważniejsza czyli kochaj rodzinę swoją i kochaj przyjaciół
2022 , 500 plus , Alimenty , Aloes , annaczyrska , Biznes , Praca , zwiazek / 21 kwietnia 2023

Wielokrotnie pisałam o pracy. Praca jest częścią życia, nasi rodzice wychowali się w innym systemie. Dla nich praca to sacrum. Za coś trzeba żyć, owszem ale trzeba też wiedzieć, że jest mnóstwo sposobów na zarabianie pieniędzy. Kapitalizm poszedł w złym kierunku. Wiecznie trwają kłótnie o rynek pracy czy pracodawcy. Każda partia lubi chwalić się niskim poziomem bezrobocia. Moi rodzice, moja rodzina, rodziny moich przyjaciół i nieprzyjaciół wpaali mi hasło: Pracuj! Nawet mój ex był jednym z tych dla którego praca byla jedyną wartością. Miał obsesję jak moi rodzice. Tymczasem ja Anna Czyrska jestem osobą ambitną. Zawsze chciałam zarabiać na swoich warunkach. Niestety jeśli chodzi o pracę zawsze brałam to co dostałam. Podobnie było z mężczyznami bo wiecie z pracą jest jak z facetem: MUSI GRAĆ najlepie jak jest CHEMIA. O czym marzę? Marzę by pracować z ludźmi, troszczyć się o ich i tak zniszczone relacje. Nasi rodzice zazwyczaj są wykształceni albo nie ale mają pracę. Mieli ją zaraz po studiach. Moja babcia miała nakaz pracy. Tak , żyli w innych czasach. W innej rzeczywistości i uważają, że to nasza wina, że nie ma pracy (Podobnie uważał mój ex, który prowadzi małą firemkę IT i uważą się za znawcę życia). Obsesja…