W moim Liceum i podstawówce również byłam ofiarą bullingu czyli znęcania się. Dziś ludzie lubią opowiadać o tym jak byli nękani. Zbudowało to we mnie SYNDROM OFIARY. Zawsze czułam się gorsza. Poniżano mnie i wyśmiewano, traktowano jak przedmiot do zabaw. Nawet nauczyciele kiedy brali mnie do tablicy zawsze sugerowali, że nic ze mnie nie będzie. Wciąż popularny jest serial SZKOŁA, który pokazuje jak dzieci traktują siebie. Nauczyciele najczęściej uważają, że OFIARA powinna przenieść się do innej szkoły. Moja mama ustawiła wtedy NAUCZYCIELI i gdyby nie to to może skończyłabym jak mała Nina, która poddała się. Wyśmiewanie się z innych wynika z polityki HEJTU i tego co dzieci słyszą w domach. Hejt przejmujemy od rodziców. Ta sytuacja wydarzyła się w Holandii. Dopóki będziemy śmiac się z inności to niestety dzieci będą tak się zachowywać. Mnie kiedyś chłopcy pobili w świetlicy. Nie wiem gdzie była wtedy pani ale to było straszne. Szkoła to miejsce gdzie PRZEMOC SIĘ AKCEPTUJE bo poza także. Bycie wrażliwym nigdy się nie opłacało. BULLYING ŁĄCZY SIĘ Z POLITYKA- TAK TO RODZICE UCZĄ DZIECI PRZEMOCY! AKCEPTACJA PRZEMOCY W TYCH CZASACH JEST NORMĄ. Dziewczynka miała czternaście lat. Ważne jest by dziecko nie bało się powiedzieć bliskim, że jest atakowane i…