Psychologiczny portret Katarzyny Zawiei w serialu „Odwilż” Xaverego Żuławskiego

Komisarz Zawieję poznajemy kiedy to zostaje wdową i znajduje łożysko dziecka podczas pozornie niewinnej sprawy. Jej teść nie wierzy, że jego syn popełnił samobójstwo, wspiera komisarz w opiece nad Hanią. Policja umarza śledztwo w sprawie jej męża co sprawia, że Zawieja jest jeszcze bardziej smutna. Wszystko kręcone jest w Szczecinie dlatego serial powiewa skandynawskim kryminałem. Smutna komisarz ma misję, jako matka pragnie odnaleźć zagubione dziecko. Oczywiście musi przebić przez murawy policji, która nie traktuje serio jej wywodów o tym, że dziecko żyje. Ciało matki dziecka zostaje znalezione. Okazuje się, że ofiara to córka prokuratora generalnego, pani psychiatra Magdalena Kosińska. Komisarz Zawieja mimo osobistej tragedii traktuje sprawę osobiście. Szuka więc w 1 sezonie dziecka. Katarzyna Z nie wzbudza sympatii, nie odkrywa się przed nami. Skupiona na sprawie próbuje wesprzeć córeczkę po stracie jej tatusia choć jej jest również bardzo trudno. W powolnym tempie śledzimy losy prokuratora, który nie radzi sobie ze śmiercią córki tak jak Zawieja nie radzi sobie ze śmiercią męża. W „Odwilży” więc nasza bohaterka jak to w kryminałach noir bywa ucieka w pracę. Szuka dziecka, sama jest matką więc spełnia swoją matkę uratowania wnuczki prokuratora Strzeleckiego. Relacja Zawiei z matką nie wydaje się najlepsza. Jan Zawieja teściu bohaterki…