Świąteczny biznes ma się dobrze. Problem w tym, że coraz więcej kobiet jest takimi singielkami. Ta komedia z elementami bajki wprowadza nas w świat bałwana. Jest śmiesznie, jest wesoło. Chcesz księcia z bajki to go roztop z krainy lodu. Nasza bohaterka nakłada szalik na bałwana. Bałwan jest sexy facetem i otula go magicznym szalikiem. Tak oto Bałwan najpierw nagi potem ubrany staje się człowiekiem. Bałwan staje się nieco upośledzonym mężczyzną. Aktor grający bałwana jest kompletnie nie W MOIM TYPIE. Totalny wymoczek. Jedyne co ma to klatę. Ale ma w sobie taki amerykański styl. Komedia ta nie wciągnęła mnie nijak. Ameryka jest pokazana jest pokazana dość naiwnie. Momentami jest śmiesznie momentami jest cringe. Kiedy to lekarka mierzy temperaturę bałwankowi i ma ona 0 stopni. Mamy czarnoskórego szeryfa, który raczej nie ma dużo zleceń bo przestępczość w idyllicznym miasteczku jest niewielka. Dlatego postanawia schwytać bałwanka. W istocie facet musi się do czegoś nadawać. To też owy bohater okazuje się „Złotą Rączką”. Znam kobiety, które sugerują, że każdy facet w ich hierarchii musi posiadać pewne umiejętności robotnika czyli naprawić żarówkę. Nasz bałwan okazuje się, że to potrafi. Nasza bohaterka straciła męża a skoro nasz bohater jest bałwanem to się roztopi. Zakochany bałwan /…