„Miłość w Oksfordzie” czyli Netflix edukuje a w tle romans wykładowcy i uczennicy. Mamy tu wszelkie Wattpadowe rozwiązania.
1670 , 1989 , 1995 , 2025 , Netflix , oxgord , Romance , wattpad / 3 sierpnia 2025

Studuiowanie po amerykańsku to nie lada przyjemność. Anna de La Vega jest oczywiście zafascynowana poezją. Z tej prymitywnej Ameryki wyrusza do tej cywilozowanej Anglii. Już jedzie stereotypem i historią z WATTPADA. Nie przyjechała na Oksford znaleźć męża tylko dla grubej , brzydkiej pani. Zamawiając Fish & Chips w pobliskim fast foodzie spotyka parkę. W tym głupiego macho, ktory budzi raczej zgorszenie swoim podejściem do kobiet. Po czym okazuje się, że jest On jest jej wykładowcą. Taki glupek okazuje się być czytającym poezję doktorantem. Poderwij mnie na poezję. Jest tu nawet program MAGIA NAGOŚCI czyli takie SAUNARIUM w wersji Hard. Stereotypy, stereotypy to największa wada tego typu hitów Netfliksa. Oczywiście typowy MACHO, ma pełno idolek ale TA JEDNA jest NIEDOSTĘPNA (Klasyk) i przez bycie NIEDOSTĘPNĄ zyskuje w oczach. Jeśli chcecie zdobyć faceta to koniecznie bądźcie NIEDOSTĘPNE. Nie możecie być sobą bo zginiecie w tle haremu zacnego profesora. Mamy motyw KARAOKE, bo jak ktoś śpiewa dla ciebie piosenkę to na bank chce z tobą być. POZYTYWNY JOE GOLDBERG To było założenie reżysera czy autora tego przekazu. Pozorna edukacja jest ckliwa, tani WATTPADOWY romantyzm, który momentami wieje nudą. Miłość do książek w stylu INSTAGRAMOWYCH Bookstagramerek. I nasza uczennica oczywiście rozumie swojego profesora. Ach…

Przemiany Bridget Jones plus słodkości z Wattpada- Od singielki do wdowy

Bridget, nie jestem i nie byłam jej fanką. Z kolei wczoraj obejrzałam część trzecią. Jaka jest Bridget? Konkretna, ambitna, lubi dobrze zjeść. Walczy z tuszą. Taką Bridget pamiętamy. Ma do siebie dystans i przemyślenia. Od 1 do 4 części mozemy dostrzec jak się zmienia. Trochę dużo ma mężczyzn wokół jak na zakompleksioną singielkę. Tym razem użyto jednak humoru na dzisiejsze czasy. Nie zapomniano też, że Bridget żyje tu i teraz. Zamiast w deszczu całuje się w śniegu. Można się pośmiać i popłakać. Bridget zawsze reprezentowala kobiety niezależne, nieco smutne, marzące o szczęśliwej miłości. Jednak panowie traktują ją z przymrużeniem oka. W tej części okazuje się, że Daniel przeżyl. Ona jest matką i wdową dwójki dzieci. I tutaj ma już stereotypowe kompleksy samotnej matki. Przemyślenia wszechobecne w naszej kulturze. Nie zapominają nawet o ghostingu. Kiedy by poczuć się na nowo seksualną istotą Bridget zachowuje się jak MILF. Sypia więc z młodziakiem i ten młodziak po prostu ją ghostuje. Mamy też tęsknoty singielek, powrót do pracy i tęsknotę za mężem. Oczywiście młodziak po ghostingu powraca i stwierdza, że po prostu musiał pomyśleć. My singielki to znamy. Czytam teraz bardzo ciekawą książkę Petera McGraw pt. SOLO właśnie o samotnym życiu. Cała historia momentami…