Maria Matejko (Paulina Chruściel) to całkiem miła pani komisarz. Wszystko byłoby ok gdyby serial nie opierał się na klasycznych stereotypach. Bohaterka jest a jakże samotną matką trójki dzieci (coś jak Brzudula 2) tylko w typie Barbie. Odstrzelona. Zadbana po dziesięciu latach wraca do policji. Kolega z zespołu stwierdza, że jest osobliwa. Samotna matka musi być bohaterką w tym kraju. Pokazana, że dźwiga na sobie brzemię wychowania plus brzemię zawodowej kariery. Widać, że ex mąż był bogaty gdyż podróżowała z nim. Wróciła do stolicy. Serial dobrze się ogląda. Jest bardzo sympatyczny gdyby nie stereotypy. Mężczyźni w tym serialu mają być gorsi. Za samotną matką w tym kraju szaleje już paru facetów i to sąsiad, który ma dziewczynę. Gdyby sytuacja była odwrotna byłoby to niemożliwe. Ten serial to Polska w jej najgorszym wydaniu. Kiedy pani komisarz prowadzi śledztwo to jest jakby singielką (Poprzednia rola Pauliny Chruściel) . Jest też dla równowagi pani naczelnik policji Patrycja (Anna Dereszowska), która w innym serialu gra lekarkę i kochankę. Ma być opozycją wobec postaci Marii Matejko, która jest sympatyczną blondynką. Pani naczelnik to karierowiczka. Kobiety na początku się nie lubią ale z czasem jest między nimi lepiej. Ojciec jak widać nie ma znaczenia. Kultura poszerza filmy…
„Emily in Paris” to przyjemny 10 odcinkowy serial o pewnej Amerykance, która leci do Francji robić karierę. Co mnie zawsze zadziwia. Bohaterki amerykańskich seriali są bogate, ambitne. Zawsze mają już pewien status i narzekają, że są samotne. Nasza bohaterka ma faceta i nieważne, że traktuje Go jak śmiecia. Usprawiedliwia ich fakt, że podążają innymi drogami. Lilly Collins, córka słynnego Phila jet urocza. Może nie jest jakąś pięknością ale jest serdeczna , ciepła i miła. Emily ma pracę mrzeń. Jest specjalistą ds. marketingu w znanej agencji reklamowej i pryjeżdza do innej Agencji, nieco staroświeckiej. Poznaje tam Sylvie i już mamy skojarzenia ze słynnym Diabłem co ubiera się u Prady. Co mnie zawsze zadziwia główne bohaterki są na tyle atrakcyjne , że faceci się w nich zakochują. Po jakimś czasie zdobywa przjaciół i mi przypomina się mój Erasmus w Belgii. Niestety realne historie nie są tak urocze ale studenci Erasmusa z USA mieli dużo pieniedzy zawsze. Przyznam, że bardzo miło spędzało mi się z Emily czas. Z jej gafami, przgodami we Francji. To serial bardzo terapeutyczny. Zawiera wszelkie aspekt dobrej komedii z odpowiednią nutą goryczy jakiej bohaterka doznaje. Mamy w serialu konflikt interesów. Bogata przyjaciółka Camille to dziewczyna Gabriela. Same wiecie. Ja…
Dzieci potrzebują naszej opieki, troski i uwagi. My jako ich nauczyciele powinniśmy pokazywać im świat. Pobudzać ciekawość. Dzieci- to my, nasze odbicie. Dlatego kiedy jeździmy z dziećmi chcemy pokazać im świat ale my też możemy poczuć się jak dzieci. Chciałabym zaprosić was do zwiedzania. Będę polecać ciekawe miejsca. Niektóre są niestety przesadzone (Niby dla dzieci a jednak jest zbyt wirtualnie). Inne za mało edukacyjne. Warto wybierać miejsca, które spełniają np. moje oczekiwania: Dziecko poznaje świat, dobrze się bawi. Odkrywa. Poznaje. M. W moim cyklu pokażę wam mnóstwo ciekawych miejsc gdzie warto podróżować z dziećmi. W dalszych etapach zrobię także ranking tych miejsc. Miłej lektury!