O tym, że „Komisarz mama” to mógłby być całkiem dobry serial gdyby…

Maria Matejko (Paulina Chruściel) to całkiem miła pani komisarz. Wszystko byłoby ok gdyby serial nie opierał się na klasycznych stereotypach. Bohaterka jest a jakże samotną matką trójki dzieci (coś jak Brzudula 2) tylko w typie Barbie. Odstrzelona. Zadbana po dziesięciu latach wraca do policji. Kolega z zespołu stwierdza, że jest osobliwa. Samotna matka musi być bohaterką w tym kraju. Pokazana, że dźwiga na sobie brzemię wychowania plus brzemię zawodowej kariery. Widać, że ex mąż był bogaty gdyż podróżowała z nim. Wróciła do stolicy. Serial dobrze się ogląda. Jest bardzo sympatyczny gdyby nie stereotypy. Mężczyźni w tym serialu mają być gorsi. Za samotną matką w tym kraju szaleje już paru facetów i to sąsiad, który ma dziewczynę. Gdyby sytuacja była odwrotna byłoby to niemożliwe. Ten serial to Polska w jej najgorszym wydaniu. Kiedy pani komisarz prowadzi śledztwo to jest jakby singielką (Poprzednia rola Pauliny Chruściel) . Jest też dla równowagi pani naczelnik policji Patrycja (Anna Dereszowska), która w innym serialu gra lekarkę i kochankę. Ma być opozycją wobec postaci Marii Matejko, która jest sympatyczną blondynką. Pani naczelnik to karierowiczka. Kobiety na początku się nie lubią ale z czasem jest między nimi lepiej. Ojciec jak widać nie ma znaczenia. Kultura poszerza filmy…

Za co lubię „Emily w Paryżu”
Netflix , nowy rok , Patronite , pieniadze , podróże , pokolenia , Relacje / 14 października 2020

„Emily in Paris” to przyjemny 10 odcinkowy serial o pewnej Amerykance, która leci do Francji robić karierę. Co mnie zawsze zadziwia. Bohaterki amerykańskich seriali są bogate, ambitne. Zawsze mają już pewien status i narzekają, że są samotne. Nasza bohaterka ma faceta i nieważne, że traktuje Go jak śmiecia. Usprawiedliwia ich fakt, że podążają innymi drogami. Lilly Collins, córka słynnego Phila jet urocza. Może nie jest jakąś pięknością ale jest serdeczna , ciepła i miła. Emily ma pracę mrzeń. Jest specjalistą ds. marketingu w znanej agencji reklamowej i pryjeżdza do innej Agencji, nieco staroświeckiej. Poznaje tam Sylvie i już mamy skojarzenia ze słynnym Diabłem co ubiera się u Prady. Co mnie zawsze zadziwia główne bohaterki są na tyle atrakcyjne , że faceci się w nich zakochują. Po jakimś czasie zdobywa przjaciół i mi przypomina się mój Erasmus w Belgii. Niestety realne historie nie są tak urocze ale studenci Erasmusa z USA mieli dużo pieniedzy zawsze. Przyznam, że bardzo miło spędzało mi się z Emily czas. Z jej gafami, przgodami we Francji. To serial bardzo terapeutyczny. Zawiera wszelkie aspekt dobrej komedii z odpowiednią nutą goryczy jakiej bohaterka doznaje. Mamy w serialu konflikt interesów. Bogata przyjaciółka Camille to dziewczyna Gabriela. Same wiecie. Ja…

(Zapowiedź cyklu) „Zwiedzamy z dziećmi”
dziecko , podróże / 21 października 2019

Dzieci potrzebują naszej opieki, troski i uwagi. My jako ich nauczyciele powinniśmy pokazywać im świat. Pobudzać ciekawość. Dzieci- to my, nasze odbicie. Dlatego kiedy jeździmy z dziećmi chcemy pokazać im świat ale my też możemy poczuć się jak dzieci. Chciałabym zaprosić was do zwiedzania. Będę polecać ciekawe miejsca. Niektóre są niestety przesadzone (Niby dla dzieci a jednak jest zbyt wirtualnie). Inne za mało edukacyjne. Warto wybierać miejsca, które spełniają np. moje oczekiwania: Dziecko poznaje świat, dobrze się bawi. Odkrywa. Poznaje. M. W moim cyklu pokażę wam mnóstwo ciekawych miejsc gdzie warto podróżować z dziećmi. W dalszych etapach zrobię także ranking tych miejsc. Miłej lektury!