Zawsze czekamy na „to coś” czyli co?
decyzje , Empatia , Kobieta , Love , mężczyzna , MIłość / 8 czerwca 2020

Wiele słyszałam w swoim życiu historii miłosnych, sama też doświadczam właśnie najpięknieszej historii. Słyszałam od wielu ludzi, że czekają na „to coś”. Czym jest owe „to coś”? W skrócie po prostu dostajemy strzala amora i wtedy po prostu to się dzieje. Dlatego tak bardzo kochamy komedie romantyczne dlatego, że ich głównym celem jest skupienie się właśnie na tej strzale, tej magicznej chwili kiedy dwoje ludzi po prostu wie, że coś z tego będzie. Problem w tym, że wielu singli mówi po wielu spotkaniach z wieloma ludźmi, że są sami bo nie doświadczyli światła miłości. Wiele osób wchodzi w związki dla prokreacji i wtedy spada na nich „to coś”. Mniej szkodliwe jest czekanie na to coś w samotności niż odszukiwanie kogoś i życie z nim w imię rozsądku i prokreacji. Ludzkość nie potrafi nazwać dokładnie tego czegoś. Używamy słowa magia, niesamowitość, namiętność. Coś czego nie przeżyliśmy przy poprzednim partnerze czy partnerce. Czasem rzeczywiście warto czekać dłużej na to coś. Tylko to coś totak naprawdę dla każdego coś innego. Zawsze jest wyjątkowe bo miłość między dwojgiem ludzi jest wyjątkowa. Czyni nas lepszymi i piękniejszymi. Kiedy kocham i jestem kochana czuję się lepszym człowiekiem. Czuję,że żyję, dosłownie. Robię rzeczy, które chciałam ale zawsze…

Uwielbiam gotować- Czyli jak odwiedziny u rodziców mogą być przyjemne
Kulinaria , MIłość / 28 maja 2020

Nie wstydzę się powiedzieć, że lubię gotować. Jest to artystyczna część mojej duszy, która otwiera się w smakach. Jest wspaniałym dopełnieniem mojej osobowości. Mój ukochany wie coś o tym a także moi najbliżsi przyjaciele i znajomi. Dziś ugotowałam dla moich rodziców. Co ugotowałam? Szparagi, cukinia, pomidory, olej rzepakowy, oliwa z oliwek, dorsz, masło, imbir , cebula, czosnek i przyprawy. Gotowanie to dla mnie rodzaj miłości. Codziennie pokazujesz jsak bardzo kochasz. Co piękniejszego w tym świecie? Tak, właśnie gotowanie. Kocham to i naprawdę się tego nie wstydzę. Od czego zaczyna się gotowanie? Od wyobraźni i wiedzy. Trwa sezon na szparagi więc nie mogło zabraknąć ich dziś. Pomidorki,Lubię kolorowe pomidory, cukinia, masło no i dorsz. W skrócie można to nazwać dorsz z warzywami a może po prostu miłość. Poza tym zrobiłam dwie zapiekanki z dorsza. Najpierw pokroiłam w paseczki cukinię, szparagi. Do drugiej miski dodałam dwa jajka, ser mozzarella ale do zapiekania, do pizzy., sól, pieprz i mąka kukrydziana. Kiedy dobrze wymieszałam zalałam zielone, surowe warzywa i wymieszałam. PO czym usmażyłam ostrożnie na patelni a w dalszej części przełożyłam do mniejszego , żaroodpornego naczynia. Zapiekłam. W drugiej, podobnej zapiekance na dno żaroodpornego naczynia dodałam dorsza. Wmasowałam w niego olej rzepakowy. Wszystko przyprawiamy…