https://www.joannalech.pl/ W końcu przeczytałam tę powieść.Nie było lekko bo w międzyczasie człowiek robi multum innych rzeczy. Zacznijmy więc od początku. Głownym bohaterem jest Leo, chłopak wychowany na wsi. Mamy tutaj piękny język, nieco przesłodzony wręcz. Jest to też język poprawny. Mamy tu sporo opisów przyrody i świata. Historia toczy się krótkimi rozdziałami. Leo na początku nas przyciąga. Chłopak ze skromnego domu, łaknący samorealizacji. Kochający rysować, malować. Ojciec oczywiście alkoholik. W książce jest sporo opisów i czasem zatracają one postać LEO. Język jest ciekawy ale jakby zniknęła gdzieś fabuła. Do końca nie wiem co Asia miała na myśli pisząc o Leo. Takich mężczyzn jak Leo znam wokół siebie, nie tylko mężczyzn ale i kobiet. Szukających swojego miejsca, swojej drogi w życiu. Jednak Leo nie przechodzi specjalnych przemian. Jest jednowymiarowy niestety. Sama historia jest delikatna choć temat dotyczy nałogu , walki z porażkami. Kolejną rzeczą jaka mnie wkurza w tej powieści to brak chronologii i często o pewnych sprawach dowiadujemy się w połowie danego rozdziału. Mamy piękne cytaty Stachury, Geina itd. Każdy rozdział brzmi jak osobna opowieść albo tytuł wiersza. Nasz bohater przeżywa pierwsze miłości, emigracje, studiowanie i inne problemy. Dodatkowo oczywiście zespół muzyczny. Poza tym ten słomiany zapał. Pali papierosy i…
W końcu obejrzałam film „A Real Pain”. Film o którym słyszałam bardzo wiele. Kiedy nawet mogłam obejrzeć nie czułam tej chęci. Wczoraj wróciłam do domu i uznałam, że muszę się z tym zmierzyć. Dwóch kuzynów mieszkających w USA wybiera się do Polski by przeżyć historię babci i zobaczyć na własne oczy co musiała przeżyć. David i Benji to przeciewieństwa. Ten pierwszy jest człowiekiem ustatkowanym, zapracowanym ale też z ogromem problemów. Jest typem zamkniętym. Z kolei Benji to luzak, który ma zupełnie inną perspektywę tego bólu. Kiedy przylatują zatrzymują się w Hotelu Centralnym w Warszawie gdzie Benji otrzymuje gandzię w paczce, którą sobie wysłał. Na początek oczywiście sobie jarają. Następnego dnia trafiamy na ekipę, która wyrusza w podróż śladem historii, pamięci i holocaustu. Benji wprowadza radość w tym bolu i niepokój. Leczy nas z poczucia winy jednocześnie pokazuje nam, że cierpienie można ukoić robiąc sobie zdjęcie przy pomniku, opatrywać rany żołnierzom. Polska to kraina cierpienia i film stara się to uleczyć. Jest lekarstwem na smutki przeszłości. TY JESZ STEKA A TWOI BLISCY WALCZYLI O ŻYCIE Czy to jest twoja wina, że nasi bliscy urodzili się wtedy a my wtedy? Teraz jesteśmy przesyceni dobrobytem ale obok nas toczą się wojny. Film jest…