Serial „Kiedy Ślub” bardzo lubię. Mimo, że nie przepadam za jego bohaterami. Odcinek 5 jest tak mocno przekoloryzowany, że trudno uwierzyć. Życie naszego Tośka jest jednak pasmem smutnych historii. Kiedy to zostaje zwolniony z roli ale dostaje 8 tys wypłaty. Za 3 dni zdjęciowe. Postanawia zrobić imprezę, upić się . A rolę Dziedzica zabiera mu nowy chłopak, kochanek jego ex. Nasza parka jak już mowię zachowuje się jakby chcieli do siebie wrócić ale oczywiście to jeszcze nie ten moment. Nasi bohaterowie po owym rozstaniu przypominają bezradne dzieci. W kolejnych odcinkach nasza Wandzia mimo totalnej klapy jajo psycholożka pnie się na szczyty kariery w korporacji i dostaje propozycję pracy w Brukselii. Ta Warszawa to jednak świat idealny. Obiecuje idealne życie. Po miesiącu pracy los tak Ci sprzyja, że mimo mnóstwa gaf preoponują ci wyjazd za granicę. Przy obecnej sytuacji na rynku pracy Wanda jest geniuszką. Bez znajomości przebiła się natychmiast. Mnie niedawno zwolnili ze stażu przez TEAMSY (Ach ta korpo kultura) a ludzi zwalniają przez inne komunikatory Jeśli chodzi o Wandzię i Tośka to nie pasują oni do siebie. W kolejnych odcinkach czyli tym siodmym nasz bohater, ciepłe kluchy Tosiek jest bezrobotnym artystą. To chyba jedyne pozytywne przesłanie w filmie. Bezrobotny…
Trzeci odcinek serialu porusza akt poznawania siebie. Jednak nasi bohaterowie nie mają problemów finansowych co odciąga mnie od tego serialu. Mimo braku pracy wiodą warszawski high life. Scenarzyści są mocno odlepieni od realiów. Sama mieszkalam wiele razy z mężczyznami i niestety problemy finansowe są normą. Kiedy Gosia poznaje Szweda a On chce z nią ślub mieć po 2 tygodniach i kupić mieszkanie… Nie no gdzie są tacy faceci? Pokażcie mi takich bo chyba już są zajęci i nie przeze mnie. Nigdy nie spotkałam faceta, który chciał kupić mieszkanie. Zazwyczaj wykorzystywali moje mieszkanie i fakt posiadania mieszkania lub mieszkałam w ich ochłapach po życiu z ex. Tak wygląda moi kochani HIGH LIFE. HIGH REALITY LIFE. Natychmiastowa akceptacja mojej bohaterki w korporacji. WOW. Godny pozazdroszczenia element i jeszcze spotyka do tego przyjaciółkę i dziwnego faceta. Też jestem z pokolenia trzydziestolatków, rocznik 1985. Moje życie wyglądało podobnie; matura, studia i mieszkanie razem. Jeżdzenie na weekendy do chłopaka, z którym miałam zamieszkać. Odcinek 4 jest jakby najlepszy , matka naszej bohaterki jest trochę dziwna, otwarta i bezpośrednia co u kobiet z pokolenia naszych rodziców raczej rzadko się zdarza. NIGDY ŻADNO POKOLENIE NIE ROZUMIAŁO SIĘ NAWZAJEM I NIE OCZEKUJMY TEGO OD NASZYCH RODZICÓW. KIEDY ŚLUB?…