https://gazetawroclawska.pl/anna-czyrska/pk/6345501 To był dla mnie cudowny weekend. Choć dla wielu słowo „Influencer”= „leń”. Ten co nic nie robi ot i to. Tylko, że influenceryzm to dział marketingu a Ty jesteś osobą, która stoi na czele reklamy. Było to dla mnie takie pierwsze doświadczenie i bawilam się naprawdę świetnie. Rozrywka , sporo paneli biznesowo- edukacyjnych. Możliwość wysłuchania tych bardziej znanych. To mile uczucie kręcić się wśród nich. Zwycięzcą na Influencera Roku został Mestosław. W tłumie można było mijać Julię Żugaj, takie to słodkie dziewcze. Udało mi się pstryknąć sobie z nią fotkę choć nie jestem fanką tego typu zdjęć. Ważniejsza dla mnie jest rozmowa. Czym pisarz/poeta różni się od Influencera? Yhmm…Też jest Influencerem. Moja definicja Influencera to ktoś kto łączy specjalistę ds. marketingu,copywritera, freelancera. Czyli wszystko co kojarzy się z lenitwem a to naprawdę nie jest proste by osiągnąć ten status. Były poruszane na panelach ciekawe tematy: Sztuczna Inteligencja, Trendy w kulinariach itd. Każdy znalazł coś dla siebie a na zakończenie można bylo posłuchać Żugajki i innych „wpływowych dam” młodszego ode mnie pokolenia 🙂