„Wakacje bogatych” choć kto z nas nie był nigdy na All Inclusive. Każdy może wyjechać gdzie tylko zechce. Świat jest otwartą planetą choć niektórzy nadal marzą o tym by zatrzymac ludzi na siłę i pozbawić Polaków strefy schengen. Dlatego głosują na Konfederację. Jednak wiemy jak jest. Druga część Lotosu mnie rozczarowała ale 1, która działa się na Hawajach była moim zdaniem najlepsza. W Tajlandii mamy powrót bohaterów z pierwszego sezonu i kilka nowych postaci. Jak zwykle wakacje okazują się niezwykłe. Mamy tym razem typową amerykańską rodzinkę. Tatuś milioner zabiera rodzinę na wakacje. Znamy to także z Polski. Jego żona kocha luksus i pieniądze. Postacie na początku wydają się nudne. Poznajemy też parę Chelsea i Ricka. Pierwsze co przychodzi nam namyśl to, że Chelsea to typowa Gold Driggerka. Z czasem okazuje się, że to wrażliwa dziewczyna. Próbuje zwrocić uwagę Ricka jednak on jest obojętny na jej uczucia. Traktuje ją tak na doczepkę. Mimo to ona walczy. Mamy też trzy przyjaciółki, jedna jest słynną dziennikarką i zafundowała im podróż do Tajlandii. Każdy ją rozpoznaje i chce sobie zrobić z nią foto. Dziś żyjemy w czasach gdzie luksus czyni nas wartościowymi. Mamy pieniądze bo mamy pracę lub mamy bogatych rodziców. To dobre pochodzenie…