Żyjemy w czasach kiedy metamorfozy są modne. Pamiętam jak dziesięć lat temu w Belgii postanowiłam coś zmienić i zmieniłam fryzurę. Sama wzięłam nożyczki,ściełam i zafarbowałam. Dlaczego wyjechałam do Belgii? Chciałam zrobić coś wyjątkowego w swoim życiu. Mieć poczucie, tak Aniu jesteś ambitna i zdolna , możesz wszystko. Możesz wyruszyć do Belgii. Życie na emigracji kojarzy się z rajem. Nawet jesli nim nie jest. Myślę, że nigdy nie nauczono mnie walczyć z porażką. Dlatego krytykę odbieram negatywnie. Myślę, że to się stało kiedy wydałam pierwszą powieść. Myślałam, wszystko się dalej zjawi. Spotkam jakiegoś idealnego mężczyznę , może wujadę do USA. Ambicje miałam ogromne i pragnienia. „Level Empire” nie było sukcesem przynajmniej dla świata? Co czułam, smutek. To był rok 2011. Facebook raczkował a ja wrócilam z Erasmusa. Wydawało mi się, że świat należy do mnie. Jesteśmy wychowani na amerykańskich filmach gdzie bohaterowie zazwyczaj żyją na poziomie chociaż mieszkają w „Kartonowych domach”. O czym jest „Level Empire”?? – To smutna opowieść o Sybilli Learstean. Dziewczyna walczy z trądzikiem, jest córką naukowca i matki artystki , ktłora pragnie slawy Hollywood ale nigdy jej nie dostaje. Poznaje Michaela, syna milionera, który chce popełnić samobójstwo. Ma też jeszcze innego przyjaciela. Ogólnie Sybilla jest pośmiewiskiem bo…