Często podkreślam,że nie jestem wrogiem feminizmu ale wszystiego co przekracza granice. Dziś po raz kolejny przekonałam się,że nie można mówić swojego zdania na głos. Tak wyglądają współczesne dyskusje. Kiedy piszę swoją opinię na dany temat zostaję atakowana mimo,że owa opinia nie jest kierowana bezpośrednio do osoby. W moim kierunku za to może paść na danej grupie nawet szantaż i multum słów. Zapytałam tylko kobiety: Czy one są niewinne? Tak właśnie kobiety reagują na inne kobiety , które mają inne zdanie niezgodne z nimi. W ciągu godziny zostałam obrażona, shejtowana i wyzwana od najgorszych bo stwierdziłam,że robienie z siebie ofiary jest słabe. Jedna z kobiet zaszantażowała mnie. Po czym stwierdziła,że jestem zerem. Moja wolność słowa kontra wolność słowa innych kobiet. Art. 191. Zmuszanie do określonego zachowania, zaniechania lub znoszenia Dz.U.2019.0.1950 t.j. – Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny§ 1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia,podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.§ 1a. Tej samej karze podlega, kto w celu określonym w § 1 stosuje przemoc innego rodzaju uporczywie lub w sposób istotnie utrudniający innej osobie korzystanie z zajmowanego lokalu mieszkalnego.§ 2. Jeżeli sprawca działa w sposób…