Dlaczego nie podoba mi się akcja „Piekło Kobiet”?
Aborcja , Feminizm , Koronawirus , ojciec / 16 kwietnia 2020

Akcja „Piekło kobiet” budzi wiele kontrowersji. Często taki jest jej cel. Początkowo budzi zupelnie inne skojarzenia. Kojarzy się np. z faktem, że kobiety tkwią zamknięte ze swoimi oprawcami. Też miałabym kilka swoich zdań. Dotyczy jednak czułego punktu czyli narodzin i aborcji. Nazwanie tego „Piekłem” budzi mój sprzeciw. Akcja pięknie odwraca uwagę od koronawirusa, który już odwraca uwagę od szeregu innych problemów. Akcja dotyczy aborcji. Jest XXI wiek a polityka nadal porusza temat przemocy i aborcji nadając im czarno-białe barwy. To jest bardzo smutne. Temat aborcji to temat bardzo indywidualny. Każdy jest osobny, różnorodny. Nie da się nadać mu czarno-białej barwy. Wielokrotnie pisałam, że kobiety w Polsce nie są tak pokrzywdzone jak mówią. Mamy XXI wiek a one ciągle są ofiarami przemocy domowej? Same też potrafią znęcać się nad mężczyzną ale o tym się mówi mniej bo przecież facet, który daje się znęcać to nie facet. W tym wszystkim ciągła walka o równouprawnienie. W tym wszystkim moje zdanie będzie uznane jako głupie. Muszę być strasznie zła i głupia skoro myślę inaczej niż feministki. Niedawno próbowałam komunikować się w tej sprawie z pisarką Sylwią Chutnik, samotną matką i feministką. Odnoszę wrażenie,że feminizm jest modny i gdybym walczyła o prawa kobiet to chętniej…