Nie mam dzieci, męża , stałej pracy a jednak jestem szczęśliwa

ZAPRASZAM DO ZOSTANIA MOIM PATRONEM! https://patronite.pl/annlove Niedawno byłam w pracy w Niemczech jako opiekunka. Rok temu także pojechałam aby zarobić w ten sposób przez rok bezskutcznie szukając pracy. Dopiero teraz przezłam przemianę, zaakceptowałam, że jestem sama. Moje przyjaciółki żyją podobnie. W Polsce nie mieć dzieci to porażka. Co z moimi genami? Co z moim życiem, które dla wielu jest tak puste. Też tak kiedyś myślałam, odczuwałam wielki żal i smutek. Po roku jednak odkryłam, że bycie samemu ma także swoje pozytywne strony. Odczuwam siebie w sposób dojrzały, odczuwam moją wolność i, że nadal mogę zakochać się i być kochaną. Jeśli będzie to miłość to będzie pełna wzajemnego szacunku. Wzajemnego wsparcia. Pobyt w Niemczech nauczył mnie tego, że zasługuję na to co najlepsze. Jednocześnie doceniam to kim jestem.Dla siebie jestem numer jeden. Poszukiwanie pracy w Polsce przy mojej osobowości przypomina ring ale daleki od walki Dawida z goliatem. System wciąż nas pokonuje. Przepisy i procedury są najważniejsze, człowieka praktycznie nie ma. Pamiętam to ogromne poczucie lęku w małym, niemieckim miasteczku i walkę ze swoimi słabościami. Tęsknotę za tym co mam. ANTYNATALIZM Antynatalizm to filozoficzne stanowisko zakładające, że prokreacja jest moralnie zła, ponieważ zmusza człowieka do życia w świecie pełnym cierpienia. I…

Wirtualni kochankowie nie myją zębów.cz.2
2022 , Secondlife , WirtualnySwiat / 25 listopada 2022

Zapomnieli, że żyje się teraz. I zapomnieli, że żyją tylko raz.A ja Ewa, pogrążona w smutku, popijam wino, chciałabym jewylać i pobrudzić moją nieskazitelną, czystą koszulę. I wtedypodchodzi ON. Ja myślę: To ten! Tak, chce wytrzeć moją czerowoną plamę, tak, chce odsączyć mnie z pergaminu jego słów.Patrzy na mnie swoim wzrokiem, jakby grał w brazylijskiej teleonoweli. Zapala papierosa (nałogowiec, odpada). Poczucie straty,żal. Książę z bajki pali? Śmierdzi jak popielniczka. Po chwili upada na kolana, jakby był martwy. Ach ten świat!Idę do sklepu, ja Ewa. Widzę tysiące świateł, czuję zapachy,które sprawiają, że czuję się dobrze. Wracam do domu, gotujęobiad! Tylko nie nazywajcie mnie singielką. Nie ufam kobietom,które deklarują, że cieszą się swoim samotnym stanem i dobrzeim z tym! Nie jest mi dobrze, ale nie będę płakać. Jestem silna,mam swój uniform. I to przeraża mężczyzn. Wirtualny dzieńzaczął się realnie. Skuszę się zapachem skoszonej trawy w perfumach. Ja Ewa, roztapiam ostateczne śniegi.Ostatecznie mija kolejny dzień. W Wiadomościach kolejneofiary i pogrzeby, życie?Mijam kolejnego mężczyznę, realny? Otacza mnie obojętnymwzrokiem: Może bym ją przeleciał. Ale co by mi to dało? Ja Ewa widzęgo, patrzę na niego. Uśmiecha się, jakby jego usta mówiły: No czego ode mnie chcesz? Wydaje się zwyczajny i pozornie szczęśliwy.Wracam do domu. Lubię…