Pierwszy odcinek drugiego sezonu ujdzie. Jest musicalowo, dostojnie. Na bogato. Jan Paweł Adamczewski jedzie wraz z rodziną do Turcji, na zaproszenie. Turecki świat pokazuje im pół Polka pół Turczynka, ktora stwierdza, że w sumie Aniela musi uważać czy chce klepać biedę czy chce być bogata bo miłość to tylko miłość przecież. Ona sama jest mieszanką, która według Jana Pawła nie może zaistnieć. Jedzie stereotypami i współczesnymi problemami, ktore znane są w Polsce od wiekow. Jeśli Turcja to i kebab. Dlatego nie rozumiem tej kebabowej śmierci chyba, że sformułowanie „umrzeć za kebaba”. trochę gubię się w tych innych postaciach. Pomocnik kowala czyli Maciej nie umie czytać i szuka kogoś kto mu przeczyta kartkę z pozdrowieniami od Anieli. Spodziewa się miłosnego wyznania, świntuszenia dostaje zwykłe pozdrowienia. 2 odcinek póki co mnie przerósł ale zamierzam obejrzeć do końca. Rozczarowuje mnie także BRESLAU. Jakby za bardzo nie wiedzili o czym ma być ten serial. Dlatego odpuściłam recenzję. Momentami serial 1670 ciągnie się i goni absurdy, które w sumie są zgodne z prawdą. Postacie oczywiście na plus, w pełni oddają polskie społeczeństwo. Polski prymitywzm, zaprzeczanie i absurdy. Pogoń za władzą, statusem, wszelkie problemy naszego kraju. Momentami jest śmiesznie momentami żenująco. CDN
Kiedy Netflix puścil ten film nie spodziewaam się takiego zakończenia. Szok i niedowierzanie. Lauryn Licali to młoda i miła blondyneczka. Poznaje ona Owena. I razem tworzą parę. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego. Takich par znamy mnóstwo. Młodzi, zakochani, przystojny on i ładna ona. Nawet ich matki Kendra i Jill nawiązują koleżeńską relację. Wiem, że nie można odnosić się do wyglądu jednak ciężko zaprzeczyć, że Kendra nie należy do atrakcyjnych fizycznie osób. Tymczasem jej córka w pewnym momencie zaczyna dostawać dziwne SMSy. ZABIJĘ CIĘ ZOSTAW OWENA W SPOKOJU TY DZIWKO Padają słowa, które brzmią jak słowa zazdrosnej nastolatki. Dlatego dostaje się każdej koleżance, przyjaciółce, która mogłaby być zazdrosna o miłość. W końcu Owen jej nie wybrał. Przypomina to telenowelę. Najgorsze w tych tekstach są wyzwiska i namowa do samobójstwa. ZABIJ SIĘ DZIWKO itp.epitety. Wszystko wysyłane jest z nieznanego numeru. Dokumemt pokazuje podejrzanych w kolejności. Pokazuje dramat także tych OSKARŻONYCH. Nastolatki, które są oskarżone również cierpią. Relacja Owena i Lauryn zmienia się. Mają się rozstać. Tak nakuzuje autor tego stalkingu. Z czasem młodzi ludzie czują się coraz gorzej także ze sobą. Zrywają ze sobą bo to ich przerasta. Stalker jest nieubłagalny. Dodatkowo pisze SMSy przepełnienione zawiścią, erotyzmem. Jest po prostu GRUBO….
Pewna grupa aktorów na topie może czuć się bezpiecznie. Mamy swoją stałą ekipę i tu bez zmian. Trójmiasto, ukochane przez reżyserów. Zresztą nie od dziś wiadomo, ze morze kryje najwięcej tajemnic i tajemniczych śmierci. Dlatego rejs statkiem to najlepszy wybor kiedy możesz kogoś zabić. Tak się składa, że polskie seriale to jest kopia kopii zachodnich. Poróewnywany do SUKCESJI, która mnie znudzila niestety. Może powinnam dać szansę temu serialowi. Odcinek pierwszy jednak znudził mnie totalnie. Drugi już był nieco lepszy a teraz oglądam trzeci. Rodzina Mrozow (Nazwisko kojarzone z pisarzem z Opola jakby nie było innych nazwisk). Mróz znad morza. Martwy ojciec, który daje spadek wnuczce,zadłużony syn fatalny, córeczka, co prowadzi jakiś rybny biznes. Skoro morze to i ryby, połów. Smród ludzkich zawodów gdzie chodzi o jedno. JAK NIE WIADOMO O CO CHODZI TO CHODZI O HAJS (ZAWSZE CHODZI O MAMONĘ). Kto potrzebuje bardziej mamony. Każdy. Kryzys, czasy ciężkie i to zależy tylko od TATUSIA, naczelnego szefa rodu, który nie żyje. I co teraz? Co z jego pieniędzmi, bo każde dziecko jest w potrzebie. Zostaje zamordowany Maciej, najmłodszy z rodziny, ktorego córka otrzymała spadek. Jest intryga, morderstwo. Kluczowe pytanie: KTO ZABIŁ? W końcu każdy ma jakiś sekret? Jak przejść przez życie…
Recenzje tej zacnej powieści już nieraz czytaliście. O tej powieści było głośno, dostała mnóstwo nagród. Ze słyszenia wiem, że wielu ludzi zaczęło to czytać i poddali się po drodze twierdząc, że NIE WIEDZĄ O CO CHODZI w tej książce. Rzeczywiście powieść jest dość ciężka jednocześnie no z przymrużeniem oka. Jest to historia ironiczna o świecie pelnym paradoksów i komplikacji. KIM JEST AUTOR? Kibic Legii i postmodernizmu, psychofan Darłówka. Druga rakieta rankingu DPL (Domowe Przymierze Literackie). Absolwent Instytutu Kultury Polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Publikował krótką prozę w „Akancie”, „Arteriach” i „Ha!arcie”. Czytając książkę Jula zastanawiam się co on czuł pisząc i co było w jego głowie. Momentami czyta się wręcz wspaniale, wchodzisz do tego świata, do tego dziwnego miasta Copperfield. Potem znowu wpadasz w jakąś historię, która gdzieś tam na połączenie. Czujesz klimat Miasteczka Twin Peaks, Ameryki i wyborów Trumpa. Gubisz się w imionach, nazwiskach choć Jeffrey Waters się pojawia często. Jest fragment o narodzinach dziecka, porodu, o drwalach i wiśniowym ciastku. To wszystko jest bardzo długie. Fragment o stole jest moim ulubionym. Tak niestety działa ten świat. Warto przypomnieć sobie IDIOKRACJĘ. Zastanawiam się jednak czy ktokolwiek będzie miał odwagę sfilmować tę powieść. Cierpliwość przerobienia na dialogi, na pewno pomoże w…
Samodzielność i obsesja na punkcie bycia samodzielnym jest nam dobrze znana. Samodzielnosć jest obrazem dojrzałości a jeśli ktoś wraca do rodziców to jest leniem i przegrywem. Ileż razy byłam atakowana z tego powodu. Jesteś nieżyciowa. Życiowi są za to ludzie, którzy mają dzieci, pracę. Chodzące ideały współczesnego świata. Jakie są twoje relacje z matką? Na pewno trudne. Na pewno niepojęte i zmienne. Mimo to kochamy nasze matki i one kochają nas. Miłość matki to SACRUM. Nosiła nas w swoim brzuchu i oto jesteśmy. Książka Brygidy to taka książka do której chcesz się przytulić. Wchodzisz w tę relację matki i córki,w terapię. Żyjemy w czasach nagonki na ludzi, którzy żyją z rodzicami. Sama mieszkam z rodzicami i wiem, że dziś odbierane jest to negatywnie. Zarzuca się mi brak dojrzałości, brak samodzielności. Nieudacznictwo życiowe. Przez wiele lat powroty do domu odczuwałam jako PORAŻKI. Powracałam po załamaniach nerwowych, rozstaniach z mężczyznami, po próbie ułożeniu sobie SAMODZIELNEGO ŻYCIA. Nigdy mi to nie wychodziło. Pogłębiała się wówczas moja rozpacz, płacz i krzyk. Wiedziałam, że każdy mnie ocenia i krytykuje „ONA MIESZKA Z RODZICAMI” bo liczy się samodzielność. Każdy musi odejść z rodzinnego gniazda. Przez wiele lat bardzo cierpiałam. Nasze bohaterki wspierają się. Tu mają zmienione…
Studuiowanie po amerykańsku to nie lada przyjemność. Anna de La Vega jest oczywiście zafascynowana poezją. Z tej prymitywnej Ameryki wyrusza do tej cywilozowanej Anglii. Już jedzie stereotypem i historią z WATTPADA. Nie przyjechała na Oksford znaleźć męża tylko dla grubej , brzydkiej pani. Zamawiając Fish & Chips w pobliskim fast foodzie spotyka parkę. W tym głupiego macho, ktory budzi raczej zgorszenie swoim podejściem do kobiet. Po czym okazuje się, że jest On jest jej wykładowcą. Taki glupek okazuje się być czytającym poezję doktorantem. Poderwij mnie na poezję. Jest tu nawet program MAGIA NAGOŚCI czyli takie SAUNARIUM w wersji Hard. Stereotypy, stereotypy to największa wada tego typu hitów Netfliksa. Oczywiście typowy MACHO, ma pełno idolek ale TA JEDNA jest NIEDOSTĘPNA (Klasyk) i przez bycie NIEDOSTĘPNĄ zyskuje w oczach. Jeśli chcecie zdobyć faceta to koniecznie bądźcie NIEDOSTĘPNE. Nie możecie być sobą bo zginiecie w tle haremu zacnego profesora. Mamy motyw KARAOKE, bo jak ktoś śpiewa dla ciebie piosenkę to na bank chce z tobą być. POZYTYWNY JOE GOLDBERG To było założenie reżysera czy autora tego przekazu. Pozorna edukacja jest ckliwa, tani WATTPADOWY romantyzm, który momentami wieje nudą. Miłość do książek w stylu INSTAGRAMOWYCH Bookstagramerek. I nasza uczennica oczywiście rozumie swojego profesora. Ach…
Niedawno mieliśmy wybory, prezydent jaki jest każdy widzi. Populistyczny prezydent, nie moj. W tle tego bomby atomoe i ludzie, którzy zabijają się i też chcą przetrwać jak bohaterowie Squid Game. Dotarlismy do finału. Pozostali gracze i gracz 456, który już chce po prostu umrzeć. niestety nie jest mu to dane. Zostaje przyniesiony w trumnie ale żywy. Prosi by go zabili bo jego psychika siada. Stracił swoich przyjaciół mimo to ludzie nadal chcą być w grze. na pewno gdyby się nie zgodzili to zostali by zamordowani. Tym razem jednak muszą sami siebie zabić. Błądzą po „labiryncie śmierci” i czerwoni muszą zabić niebieskich. W tej grze nie ma litości! Kiedy szłam wczoraj do aquaparku usłyszałam jak ktoś powiedział ” ale jak dziecięce gry mogą byc takie zabójcze”. Zapewne ktoś opowioadał komuś kto o dziwo nie słyszał o fenomenie Squid Game. CO BYŚ ZROBIŁ BY URATOWAĆ SIEBIE I INNYCH? To kluczowe pytanie w czasach kiedy strach jest jednym z narzędzi. Gdzie jest moralność? Zabójstwo to grzech ale czy np.agenci FBI zabijający przestępców nie stoją na rowni z nimi. Trzeba mieć odwagę by zabić nawet w imię tzw. dobra. Podobne p,ytanie zachodzi kiedy wykonujemy wyrok kary śmierci. Kim jest KAT? Bo On wykonuje WYROK,…
kto słyszał historię Darii relugi? Młodej, pięknej dziewczyny ten wie, że mordercy nigdy nie znaleziono. Policja popełniła błędy. Sobczak zainteresowała się tą historią dziewczyny i faktem, że Polska policja jak zwykle uznała zaginięcie dziewczyny za nic istotnego. Takich historii jest niestety więcej. Bardzo podoba mi sie język Sobczak. Jest bardzo schludny, jasny i zawiera sporo wiedzy o kryminalistyce, psychologii itd. Bohaterką jest Nela Soba, która kocha biegać. Jest młoda, rozpoczyna studia. Zaczyna nowe życie. Dostała się na studia medyczne. Jest szczęśliwą i fajną dziewczynką pełną miłości i do świata. Moja mama nigdy nie pozwalała mi samej poruszać się po lesie jako dziewczynki. Zawsze powtarzała, że tam MOŻE CZAIĆ SIĘ ZŁO. To były lata dziewięćdziesiąte. Park Oliwski to miejsce pełne tajemnic. Raz w życiu byłam w tym Parku i wiem, że jest piękny i kusi nie tylko miłośników przyrody. Nie zgadzam się z teorią Z ARCHIWUM X iż tej tabliczki nie napisał morderca. Ta ocena jest zbyt pochopna. W książce oczywiście dużo rzeczy jest fikcyjnych tak jak i postacie. „Błękit” to opowieść o tym, że jesteśmy bezradni wobec ludzi. Jak bardzo powinniśmy dbać o nasze bezpieczeństwo. Miałam to szczęście, że moja rodzina dbała o mnie i zawsze mogłam na nich liczyć…
PISARKA W ŚWIECIE AI Panowie, nie bójcie się lecieć w KOSMOS Współczesny mężczyzna boi się wielu rzeczy. Siedzi zamknięty w swojej bańce nienawiści do kobiet. Tak wygląda Polska. Męska, patriarchalna i odbierająca wolność kobietom. Będę okrzyknięta feministką. Argumenty mężczyzn przeciw kobietom pokazują tylko, że nie lubią kobiet, które są w ich mniemaniu mądrzejsze od nich. Nikt nie jest idealny ale mamy po Mirosławie Hermaszewskim kolejnego Polaka, który dotknie gwiazd a raczej będzie próbował. Polak ten jest niezwykły nie tylko przez to. Poznał swoją żonę, posłankę Koalicji Aleksandrę. Przejął od niej nazwisko. Razem pokazują, ze można tworzyć związek pełen miłości, wolny w kontekście realizacji marzeń partnerów i ich spełnieniu. Patrząc na ich związek widzimy zwyczajną miłość, najprostszą na ZIEMI. Spotkanie dwójki dojrzałych ludzi, ambitnych. Ich miłość jest kosmiczna. Drodzy Panowie też możecie dotknąć gwiazd, polecieć w Kosmos jeśli chcecie byśmy was wybrały i kochały. Jednak tu mówię metaforycznie. Pierwszym momentem tego kosmosu jest szacunek do naszej mądrości, seksualności. Wspieranie nas i nie traktowanie nas jak „maszyny do rodzenia dzieci”. Można dotknąć Kosmosu relacji, zbudować wspólnie fundament więzi. Tylko jak? Wszelkie moje doświadczenia z Wami utwierdzają mnie tylko w przekonaniu, że niestety stoicie w miejscu, nie nadążacie za naszymi umysłami. Nie lecicie…
Nie jestem matką i zawsze spotryka mnie krytyka z tej strony: Bezdzietna singielka czyli kobieta niezdarna życiowo. Bezradna, NIKT JEJ NIE CHCE. Biedna Aneczka. w tym świecie jednak wiele rzeczy ma sens. Dziś nie uważam by moje decyzje życiowe były złe. Jednak Marta Wroniszewska to matka trójki dzieci, która żyje w zgodzie z innymi. Tę kobietę cechuje zdolność empatii względem kobiet i mężczyzn. Gdyby ludzie czytali TAKIE KSIĄŻKI to świat byłby piękniejszy. Marta otwiera oczy, niszczy obraz cudownego rodzicielstwa. Żyjemy w czasach sharentingu. Wersow pokazuje jakie to jej życie jest SŁODKIE. Nie tylko ONA. Dziecko to nie tylko 800 plus. Wybory prezydenckie, barwy kampanii pokazują, że POLITYKA TO ZŁO a ludzie chcą zmian. Pokazuje też, że wiara katolicka i wiedza o polityce opiera się na USTAWIE ANTYABORCYJNEJ a imię KAROL w tym zacnym narodzie to świętość. Kobieta powinna rodzić dzieci i najlepiej być DZIEWICĄ. Działać jak automat do którego idą panowie. Reportaże Wroniszewskiej niszczą wiele obrazów. Pokazują też atuty opieki naprzemiennej jak i jej minusy. Kiedy czytałam te historie to na samym początku zastanawiałam się GDZIE JEST TA MATKA W TYM. Dlatego każdą opowieść trzeba czytać do końca. Autorka przenosi nas do historii zarówno matek, które z różnych powodów porzucają…