Trzeba przyznać, że dla Amerykanów seriale są formą edukacji. To taki naród gdzie kontrast olbrzymich intelektualnych dokonań jest pomiędzy walką o przetrwaniu w kraju tak bardzo nieoczywistym. Serial „Bones” jest stary, oglądałam go już dawno a dzięki NETFLIX oglądam po raz kolejny. Doktor Temprence Brennan i Sweeney Booth to para, którą chcemy oglądać. Nie ma się co dziwić, że każda kobieta marzy o takim agencie Boothcie (Jakkolwiek to się odmiemia). Serial stworzony jest inteligentnie, ma klimat słynnego THE OFFICE. Obserwujemy relacje między nimi, ich zmienność. Kolorowe osobowości a to w tle naszej ludzkiej anatomii, źródeł naszej skończoności. Oglądamy kości z perspektywy, bohaterowie patrzą na nie z góry. Ważnym bohaterem w tej historii jest Lance Sweetie i to jego nazwisko. Uroda sprawia, że nie jest traktowany serio. Brennan, która cierpi na autyzm i racjonalizm nie potrafi oddać się miłości. Podoba się mi jak aktorzy w genialny sposób grają twarzą, mimiką. Każdy bohater jest uszyty na miarę. CHCIAŁABYM MIEĆ TAKIE RELACJE W PRACY I nawet poważna doktor Camille Sorayan okazuje się idealną szefową. Poskramia w idealny sposób ich charaktery. Panuje nad nimi i potrafi spojrzeć na to ironicznie. Każdy marzy o takiej pracy, takim zespole wzajemnie się wspierającym. Sweetie, młodziak uczy relacji…