W końcu obejrzałam film „A Real Pain”. Film o którym słyszałam bardzo wiele. Kiedy nawet mogłam obejrzeć nie czułam tej chęci. Wczoraj wróciłam do domu i uznałam, że muszę się z tym zmierzyć. Dwóch kuzynów mieszkających w USA wybiera się do Polski by przeżyć historię babci i zobaczyć na własne oczy co musiała przeżyć. David i Benji to przeciewieństwa. Ten pierwszy jest człowiekiem ustatkowanym, zapracowanym ale też z ogromem problemów. Jest typem zamkniętym. Z kolei Benji to luzak, który ma zupełnie inną perspektywę tego bólu. Kiedy przylatują zatrzymują się w Hotelu Centralnym w Warszawie gdzie Benji otrzymuje gandzię w paczce, którą sobie wysłał. Na początek oczywiście sobie jarają. Następnego dnia trafiamy na ekipę, która wyrusza w podróż śladem historii, pamięci i holocaustu. Benji wprowadza radość w tym bolu i niepokój. Leczy nas z poczucia winy jednocześnie pokazuje nam, że cierpienie można ukoić robiąc sobie zdjęcie przy pomniku, opatrywać rany żołnierzom. Polska to kraina cierpienia i film stara się to uleczyć. Jest lekarstwem na smutki przeszłości. TY JESZ STEKA A TWOI BLISCY WALCZYLI O ŻYCIE Czy to jest twoja wina, że nasi bliscy urodzili się wtedy a my wtedy? Teraz jesteśmy przesyceni dobrobytem ale obok nas toczą się wojny. Film jest…