Horror rodziny w serialu „Cassandra” czyli współczesne relacje- Robot ważniejszy niż matka i czy AI to zagrożenie?

Jako pisarka w świecie AI z przyjemnością zerknęłam na przerażający, niemiecki serial pt. „Cassandra”. Przeraził już od samego początku kiedy to niemiecka rodzina wyprowadza się by zacząć „nowe życie” w pięknym, dużym domu. Gdzie kończy się ludzka świadomość. Mamy współczesne Niemcy i Niemcy lat 70-tych kiedy to mieszka sobie Cassandra z mężem, w pięknym domu. Sielanka tamtych lat, żona w kuchni, wyglądająca jak modelka. Spełniony sen naukowca Horsta, który pracuje dla firmy OBB. Wychowują oni syna ale ojciec nie jest zadowolony ani z żony ani z syna. Żona gotująca obiadki, idealna pani domu…W zanadrzu syn o jakim marzy ojciec. Tymczasem NOWA RODZINA, która postanawia zamieszkać w tym domu to rodzina państwa PRILL. Pan Prill to poczytny pisarz. Dowiadujemy się, że siostra Samiry popełniła samobójstwo na oczach ich małej córki Juno. CZY AI TO ZŁO, CZY ŚWIADOMOŚĆ CASSANDRY TO NADAL ONA? O tym, że Cassandra chroni swojego syna, którego ojciec podejrzewa o bycie „ciotą” widać na każdym kroku. Także w momencie kiedy chłopak wymierza sprawiedliwość wobec swoich oprawców a matka chroni go zacierając wszelkie ślady. Czy w ogóle RODZINA Istnieje czy jest już historią BEZ MIŁOŚCI. Pan pisarz kryminałów i jego żona- Dziwne małżeństwo, jakby takie już zleżałe. Na kryzys urodźmy…