O polskich komediach romantycznych można pisać wiele. Niestety nie chcę pisać o samej komedii a bardziej o szkodliwych wzorcach jakie są w niej pokazane. Już sam tytuł sugeruje, że masz być kobietą niezależną ale tę drogę osiągniesz biorąc ślub z milionerem. Sam tytuł już mówi, że aby być kimś musisz być bogaty. Kolejny stereotyp. Nasza bohaterka jest typową samotną matką. Biedna , samotna matka? Nie w tym kraju. Jej ex mąż nie jest biedakiem ale nie milionerem. O owym mężu nie wiemy nic poza tym, że ma całkiem duży dom/willę. Na początku filmu mamy już ukazane, że bohaterka prosi ex o alimenty. Reżyser chyba nie wie w jakim żyje kraju. Za niepłacenie alimentów idzie się do więzienia. Owy ojciec pokazany jest streotypowo źle. W dodatku widać, że ma pieniądze. Oczywiście mimo, że mieszka blisko syna to robi wszystko żeby unikać kontaktu z nim (Tak właśnie). Powód rozwodu szerzej nieznany tylko domyślny. Tylko mężczyźni zdradzają a kobiety nie. Celem każdej kobiety jest więc poślubienie milionera (przynajmniej według filmu). Każdy w tej komedii kłamie , kłamstwo z niczego nie wynika. Cała komedia nie posiada ani grama romantyzmu. Bohaterka jako nowoczesna kobieta zakochuje się w młodszym. Znowu sugestia, że współczesna kobieta może osiągnąć…