Dlaczego sądy w Polsce wciąż manipulują dziećmi. Dobro dzieci to piękny mit. cz.1
dziecko , mężczyzna , ojciec , Prawo ojca , sądownictwo / 26 lutego 2020

Dobro dziecka to piękne słowo. Brzmi uroczo. Wydaje się, że ludzi z pracy społecznej ( Niestety mimo tego, że jestem asystentem rodziny nie mogę być pracownikiem socjalnym) ale za to w świecie prawnikłów świat jest suchy i pozbawiony emocji. Według prawników życie przypomina pismo. Wszystko musisz napisać. Dobro dzieco ma wspaniałą definicję ale w tej kwestii dobro dzieci może być tylko przy matce niezależnie od tego czy z mamą wszystko gra czy nie. Ojcowie przecież to samo zło. Mają tylko zapłodnić i płacić. Wróćmy do tematu: Dobro dziecka odgrywa pierwszoplanową rolę przy wykładni przepisów Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Mimo że nie ma definicji ustawowej tego pojęcia, za J. Ignaczewskm wskazać należy, iż dobro dziecka koresponduje z pojęciem nadrzędnego interesu dziecka rekonstruowanego na podstawie przepisów Konwencji o prawach dziecka z dnia 20 listopada 1989 r. (Dz.U. 1991 Nr 120, poz. 526). W myśl przepisu art. 3 Konwencji o prawach dziecka, nadrzędną sprawą we wszystkich działaniach dotyczących dzieci, podejmowanych przez publiczne lub prywatne instytucje opieki społecznej, sądy, władze administracyjne lub ciała ustawodawcze, jest najlepsze zabezpieczenie interesów dziecka. Przy wykładni dobra dziecka znaczącą rolę odgrywa także doktryna i judykatura. Sad Najwyższy w postanowieniu z dnia 11 lutego 1997 r., II CKN 90/96 wskazał,…