Rozstania w XXI wieku to patologia naszych czasów w których źle rozumiana wolność stała się po prostu otwartą drogą. Kobiety są okrutne (Zaraz usłyszę,że piszę to jako kobieta i chyba coś ze mną nie tak). No spoko. Czyli jak kobieta kogoś zabije to mam ją chwalić bo jest kobietą? To nie znaczy, że są tylko dobrzy. Patologie są wszędzie. Kiedy mężczyzna zdradził żonę/ partnerkę zazwyczaj ma coś takiego jak poczucie winy. Potrafi oddać to co miał bo nęka go to, że porzucił rodzinę. Z kolei kobieta chce pozbawić go wszystkiego. Kobiety po rozstaniu nie uznają poczucia winy. Zabierają wszystko. Czy to nie jest okrutne? Żeby było ciekawiej to są na tyle bezlitosne, że potrafią wejść w relację tylko dla korzyści np. dla dzieci. W imię korzyści jakie dają im alimenty, domy samotnej matki, mieszkania komunalne, 500 plus. Potrafią być na tyle okrutne, że stereotypowe myślenie zawsze mówi „Biedna, porzucona matka”. Taki stereotyp myślenia. (O tym też zrobię wpis o stereotypach). W obronie kobiety, która opuszcza mężczyznę stanie tłum feministek niezależnie od powodu. Nieważne,że ona była chora psychicznie i niezrównoważona. Nieważne, że to ona była winna. To mężczyzna był winny bo się nie starał. To mężczyzna był tym, który coś robił…