Wiele słyszałam w swoim życiu historii miłosnych, sama też doświadczam właśnie najpięknieszej historii. Słyszałam od wielu ludzi, że czekają na „to coś”. Czym jest owe „to coś”? W skrócie po prostu dostajemy strzala amora i wtedy po prostu to się dzieje. Dlatego tak bardzo kochamy komedie romantyczne dlatego, że ich głównym celem jest skupienie się właśnie na tej strzale, tej magicznej chwili kiedy dwoje ludzi po prostu wie, że coś z tego będzie. Problem w tym, że wielu singli mówi po wielu spotkaniach z wieloma ludźmi, że są sami bo nie doświadczyli światła miłości. Wiele osób wchodzi w związki dla prokreacji i wtedy spada na nich „to coś”. Mniej szkodliwe jest czekanie na to coś w samotności niż odszukiwanie kogoś i życie z nim w imię rozsądku i prokreacji. Ludzkość nie potrafi nazwać dokładnie tego czegoś. Używamy słowa magia, niesamowitość, namiętność. Coś czego nie przeżyliśmy przy poprzednim partnerze czy partnerce. Czasem rzeczywiście warto czekać dłużej na to coś. Tylko to coś totak naprawdę dla każdego coś innego. Zawsze jest wyjątkowe bo miłość między dwojgiem ludzi jest wyjątkowa. Czyni nas lepszymi i piękniejszymi. Kiedy kocham i jestem kochana czuję się lepszym człowiekiem. Czuję,że żyję, dosłownie. Robię rzeczy, które chciałam ale zawsze…