Remigiusz Mróz to bardzo znana postać. Mieszkaniec Opola, który ma sławę. Seriale na podstawie jego powieści produkował już Netflix, Player i teraz SkyShowTime. Pisarz, prawnik ma łeb do biznesu. Dla mnie jest bardziej biznesmenem i negocjatatorem. Wie jak się sprzedać. Wie co jest pokarmem dla ludzi. Nie lubię schemkatu kryminału kiedy poznajemy mordercę. Nie lubię dzieł tak banalnych jak jego kryminały. Nie czuję fascynacji Mrozem. Tym razem Langer, to postać stworzona kopia w kopię jak Joe Golderbg wymieszany z American Psycho. No i wiadomo, że najlepszy morderca to morderca milioner. Mróz z kopiowania żyje. Niczym nie różni się bowiem od sekretarki, która non stop drukuje to samo. To doprowadziło Mroza do bogactwa. Milionerzy od zawsze są pociągający. Niestety wszelkie filmy i seriale żywią się tymi stereotypami. Model zabijania dziewczyn jest oklepany. Kiedy Langer zabija sekretarkę gł,ownej bohaterki to…No cóż. Nie pasuje ona do schematu. Niestety wiadomo, że świadków trzeba się pozbyć. Mamy tu grę poomiędzy panią prokurator, ktora podstawia niejaką Ninę Pokorę. Muszą złapać go na gorącym uczynku ale nasz morderca jest przebiegły. Morduje z kwiatami i czekoladkami. Ni to lekarz ni to morderca. Moim zdaniem postać stworzona przez Mroza to po prostu milioner bez osobowości. Są takie typy ludzi:…