Historia Malcolma i Stomila jest po prostu przezabawna. Idealna komedia, która poprawia humor. Chłopcy pochodzący z krainy Agrestu gdzie akurat odbywa się święto szukają wyjścia z trudnych sytuacji. Pojawia się problem: trzeba spłacić dług za zniszczenia podczas dziwnej sytuacji, która nie jest aż tak istotna. Chłopcy wyruszają doAnglii, big dream i podróż do Londynu, lepszy świat. Zarabianie w funtach. W serialu gra doskonała ekipa aktorów. Znani aktorzy grają nawet epizody. W rolę Malcolma wcielił się Tomasz Włosok i jest w tej roli genialny. Sympatyczny młodzieniec, kulturalny, taki ziomek. Jak się domyślacie jadą na wakacyjny wyjazd. Kiedy jedziesz jako opiekunka to jedziesz na sztelę. Kiedy jedziesz zarobić to jedziesz na zaksy. I nasze urocze chłopaki, których trudno nie lubić jadą. Stomil to typ wieśniaka, prosty chłopak, z wybitym zębem ale szczery i prawdziwy. Nasz Malcolm grzeczny, inteligentny i zaradny chociaż jeśli chodzi o przedsiębiorczość i życiowość to Stomil momentami go przerasta. Stomil to ziom, który wie jak pogadać z ludźmi. Oczywiście by nie było tak cudownie podróż zmienia się w przygodę. Chłopcy mają lecieć samolot ale jakoś zamiast samolotu jest autobus. Siedzą więc w busie , piją alkohol. Jak ja jechałam w busie to nie mogłam niestety pić. Malcolm idzie do…
To był dla mnie ważny moment. Przyjechałam wtedy na studia do Wrocka i była studentką psychologii na 1 roku Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Byłam dumna. To mógłby być jakoś rok 200-2004. Niestety nie pamiętam dokładnie kiedy to było. Na pewno było to bardzo dawno. Turnieje Jednego Wiersza byly okazją do zarobienia 100 lub 200 zlotych. Wtedy to były jakieś pieniądze chociaż zazwyczaj wygrany poeta zapraszał każdego na piwo lub inny trunek. Tego dnia był Turniej Jednego Wiersza, jurorem był wóewczas Ryszard Krynicki. Poeta , ktory dziś jest jednym z najważniejszych poetów. Klub należał do Związków Twórczych i był to budynek Ośrodka Kultury i Sztuki. Tu znajdowała się także redakcja ODRY. Na owy Turniej przyszło sporo znanych i mniej znanych poetów. Przyszła też panna Z ze swoim chłopakiem. Od razu pomyślałam, że pewnie wygra ale było sporo innych kandydatów bardziej znanych ode mnie np. Kamil Zając czy inni. Każdy czytał wiersze a ja myślałam o rety!Przegram na pewno. Przyszła moja kolej, poczułam dumę i radość. Potem czytali inni. Każdy chciał zostać zauważony. Panna Z patrzyła na mnie spod byka ale wierzyła, że wygra. Przez wiele lat miałam kompleksy panny Z. Walczyłyśmy oto która jest bardziej doskonała. To była nasza rywalizacja!Nasza maleńwka…