Ser i ser, wódka i ser. W obliczu najnowszej „afery wódkowej” czyli wódki w tubce historia o alkoholiźmie to zawsze dobry temat. Książka jest sprzedawana jako opowieść o rodzinie z problemem alkoholizmu ale takiej „dobrej”. Ja jakoś tego tematu nie widzę. Widzę postać Gryczanki , to podobno pseudonim, która ma brata a właściwie bratosiostrę czyli Marka vel Martę. I trochę czuję niedosyt w kwestii postaci Marka-Marty bo zdecydowanie bardziej pociąga mnie postać. Więc może czas na prequel, sequel o MarkoMarcie. Wydrążona z sera rodzina jest bardzo zakręcona. Ma pełno dziur jak dziurawy ser a my te dziury odkrywamy. Dziury przepełnione miłością. Historia Gryczanki brzmi znajomo. Język tej prozy jest wzruszający, pięknie napisany. Niech no przeczytają te książki ludzie, którzy wydają książki. Aczkolwiek według EMPIKU numer jeden bestseller EMPIK jest…SZALINY FILIP. No cóż. Rzecz jasna do fanów Filipa trzeba przemawiać ale nie można ludziom zabronić cieszenia się z głupoty. Rzecz jasna ja też lubię programy guilty pleasure ale takie programy czy książki też mają poziom chociażby ta. TEMAT ALKOHOLIZMU TO TEMAT POWIELANY Temat bardzo znajomy z racji choćby afery tubowej. Pomylisz się i dzieciaczek dostanie alkohol. Alkohol to nasza codzienność wszak zapominamy, że czasami służy on do odkażania ran. Nie tylko…