Wpis z 2015 roku: https://twojepogotowie.blogspot.com/2015/08/jestesmy-zebrakami-o-cake-miosci-uwagi.html Jest to wpis z 31 sierpnia 2015 roku. Znalazłam g na moim starym blogu. Wiele refleksji z tego wpisu nadal jest aktualnych. Lata temu napisałam na ten temat wiersz z mojego tomiku „Zero”. Wiersz brzmi tak: *** żebracy będą prosić o całkę miłościpokochaj mnie po prostu łagodnie ułamki sekund okażą się wiecznościązanim się obejrzymy będzie tylko lament na naszychpogrzebach niestworzone historie będą tworzyć, niestworzone soboty i poniedziałki, niestworzone obrazy z miłości żebracy będą woleli umrzeć z głodu popatrz, stajemy się do nich podobni w obliczu rozkoszy rozbieraj mnie i po prostu mów: to nie tylko chodzi o przyjemność wertując kartki z kalendarza obrazujemynamiętne teorie,historie nie z tej ziemi, wejdź głębiejbo absolut lubi robić nam na złość.jesteśmy przetworzeni na cztery palce,na cztery wejścia i wyjścia ,wierzymy w książki i w to,że ostatni płacznie będzie płaczem na naszych pogrzebach prorocy wertują nasze zwłoki , rozkosz?zadumanie?Robi się coraz cieplej kiedy łagodzisz moje sutki ,może to już inny odbiór,informacje są jak przeistoczenie, zmieniamy tło– rozkosz zmienia się w spacer Nie zamierzam analizować wiersza. Wiersz mówi jasno o tym , że ludzie są biedni. Jednak nie przez to, że nie mają pieniędzy ale nie mają uczuć. Uczucia są zbędene i nie potrafimy ich połączyć z pociągiem seksualnym. Ludzie…