Dlaczego warto obejrzeć serial „Manifest” (Turbulencje)cz.1

Seriale amerykańskie są wizją lepszego świata. Ta wielka ameryka, kochamy ją oglądać od lat. Serial „Manifest” jest dowodem na istnienie wyobraźni jej twórcow. Wyobraźni, która przekracza ludzkie granice. Kocham seriale i filmy gdzie widzę więc odrobinę transgresji miłości, uczuć i wiary. Serial ma tyle samo fanow co wrogów. Akurat to nie jest żadno odkrycie. Podoba mi się, że serial łączy naukę, wiarę takie science-fiction. Poza tym mamy typową amerykańską rodzinę na lotnisku. Ciocia Michaela Stone, jej brat Benjamin , jego chory na raka syn Cal i żona Grace. Wynika tam pewna sytuacja i muszą się rozdzielić. Ponieważ Cal musi dotzreć jak najszybciej postanawiają, że pojedzie z nim jego siostra i ojciec . Cała trójka trafia do samolotu numeru 828. Tutaj zaczyna się historia. Jak wiemy nie zaczyna się to przyjemnie. Feralny samolot zostaje uznany za zaginionyc a pasażerowie za zmarłych. Bliscy cierpią a zrozpaczona GRace (żona) ma jeszcze córkę Olive. Ona układa sobie życie na nowo. Na Michaelę, która jest detektywem czeka zakochany Jared. W tęsknocie za ukochaną stara się o awans w policji. Pewnego razu niespodziewanie zaginieni pasażerowie wracają. Wszyscy wokół są zdziwieni bo minęło sporo lat. Jak to możliwe? No właśnie. Czy można to jakoś wytłumaczyć? Wśród pasażerów…