Człowiek- Istota społeczna, która pragnie jakoś funkcjonować w tym świecie. Ulubiony bohater Polaków czyli Stanisław Wokulski zrobi wszystko dla Belli. On jest „tylko kupcem” czyli dziś partią idealną. Dziś na rynku matrymonialnym SW nie potrzebowałby tindera. Za to znalazłby multum adoratorek.
Nie porównuję tej historii do historii z Netflixa bo to dwie różne interpretacje. Skupiam się na tej filmowej powieści. Przyjrzyjmy się postaci panny Łęckiej, świeżej nieco chłodnej blondynki, która niestety jest dosyć mdła w swojej postaci. Zabrakło jej nieco charyzmy, którą ma Wokulski. Dorociński to aktor wybitny. Przystojny i znany nam. Przypominam go sobie w roli Fabio z Ogrodu Luizy gdzie był romantycznym gangsterem, który udawał by nie trafić do więzienia. Jest to rola nieco zapomniana ale pozostaje w pamięci. Wokulski łączy w sobie pozytywizm i romantyzm- Nietuzinkowość. Ma też OTWARTY UMYSŁ. Posiada cechy, które dzisiaj są na wagę złota. Kocha kobietę, która jest mu niedostępna.
Kochamy to co trudno zdobyć aby nasza rzeczywistość nie była nudna. Mamy tu podział klas- Bogaci kupcy i Arystokraci, nieco biedni ale żyjący pod taflą sztuczności. Odwieczna walka klas- „pan przecież jest tylko kupcem”- Biznesmen Wokulski nie ma błękitnej krwi. Izabella toczy z nim grę, w jej delikatności tkwi szelma, która lubi jak wdzięczą się do niej faceci. W pięknej scenerii Zamku w Olsztynie odbywa się piknik. Niesamowita Maria Dębska jako Kazimiera Wąsowska ma więcej charyzmy niż Łęcka. Obsada bowiem w tej „Lalce” to śmietanka polskich aktorów. Ignacy Rzecki czyli Marek Kondrat. Sponsorem tego filmu jest między innymi ING BANK. I rozmowy te typowo męskie podkreślają wagę nauki i pieniędzy. Kiedy Staszek jedzie do Paryża to tak naprawdę jedzie do Wrocławia. To wielki zaszczyt, że Wrocław udaje Paryż.
Piękna scenografia…Polska jest naprawdę piękna a Maciej Kawalski odwalił wraz ze swoją ekipą dobrą robotę. Obrazy, scenografia pięknie odtworzona a można też spotkać Bolesława Prusa w sklepie.
Jak bardzo różnica klas ma wpływ do dziś? Czy tzw. „błękitna krew” pomaga? Dziś raczej nie. Dziś lepiej być bogatym kupcem a może po prostu warto być dobrym człowiekiem bo po co być złym? (Aluzja do powiedzenia Stanisława Lema). Pisanie powieści jest zawsze obserwacją każdej epoki. Jest wizją też przeszłości, świata, którego nie ma,
Jest lustrem nas samych. Boimy się wspominać o tym, że sami pragniemy bogactwa bardziej niż miłości. Miłości nadal nie da się przeliczyć materialnie bo wciąż wierzymy, że ktoś pokocha nas bezwarunkowo.
No Comments