Pamiętam ten dzień jak nic. Mama na dzień przed rozlaniem wody zabrała mnie na spacer . Sprawdziliśmy czy Odra wyleje czy też nie. Był też mój wujek z Holandii. Mama kazała mu wracać jakby wyczuła,że powódź nadejdzie następnego dnia. Miałam wtedy dwanaście lat i mieszkałam na czwartym piętrze w małym miasteczku Kędzierzynie-Koźlu. 9 lipca wielka…